top of page

The Traveling Economist

Podróże okiem ekonomisty

05627c8f-b097-4592-8be1-e638b8d4b90d_edited_edited.jpg
Home: Witaj
Home: Blog2

Indonezja

Zaktualizowano: 5 kwi

Indonezja to największy kraj wyspiarski na świecie. Absolutnie niezwykły archipelag zawsze był pomostem pomiędzy dwoma kontynentami: Azją i Australią pośród ciepłych wód Oceanu Spokojnego i Indyjskiego. Kraj składa się z ponad 17 tys. wysp. Jest to czwarte najludniejsze państwo świata (280 mln.) o największej liczbie wyznawców islamu. Prawie 150 mln. ludzi zamieszkuje Jawę, co czyni z tej wyspy najbardziej zaludnioną na świecie. Kraj absolutnie fascynujący i urzekający pod każdym względem. Temperatury w okolicach 30°C, panujące tu od stycznia do grudnia, sprzyjają wycieczkom do Indonezji przez cały rok. Największe wyspy tego olbrzymiego kraju to Jawa, Sumatra i Kalimantan. Do Indonezji należy także wiele mniejszych wysp, a wśród nich archipelag wysp Sundajskich z popularną i urzekającą wyspą Bali (nie można nie odwiedzić Bali będą w Indonezji!) oraz archipelag Wysp Moluków. Każda z nich jest na swój sposób inna. Zróżnicowany i malowniczy krajobraz Indonezji tworzony jest przez zielone równiny, pola ryżowe oraz ciemne i bujnetropikalne lasy pełne unikatowych gatunków zwierząt i roślin. Wulkaniczne pasma górskie to głównie największe góry Indonezji - PuncakJaya o wysokosci 5 200 m. n. p. m. oraz wulkan Kerinci w zachodniej Sumatrze. Indonezja to przede wszystkim olbrzymie kontrasty i zabytki kultury sprawiające, że jest to bardzo wyjątkowe, fascynujące i atrakcyjne miejsce wakacji. Różnorodne indonezyjskie wyspy urzekają przybywających tu na wakacje turystów pięknem i bogactwem przyrody oraz zabytków architektury. Oprócz tego wybierając wakacje na wyspach Indonezji mamy okazję poznać osobliwości dymiących stożków wulkanicznych, gorące źródła, tarasowe pola ryżowe, małe wioski ukryte w dżunglach orazbajkowe rafy koralowe na brzegach rajskich plaż. To kraj będący mieszanką kultur i tradycji. Wpływy hinduizmu, buddyzmu, islamu i chrześcijaństwa widoczne są w licznych niepowtarzalnych budowlach i zabytkach. Świątynie ukryte w zielonych dolinach oraz setki wulkanów nadają temu krajowi niezwykły urok.

Archipelag Malajski uznawany jest za jedno z najstarszych zamieszkanych obszarów świata. Szczątki praczłowieka (pitekantropa), odkryte na Jawie, pochodzą sprzed 500 tys. lat. Wyspy zostały trwale zasiedlone ok. 3 000 p.n.e. przez plemiona austronezyjskie. Zorganizowana państwowość pojawiła się jednak dopiero w VI w. n.e. Powstało wówczas państwo buddyjskie na Sumatrze i hinduistyczne na Jawie. W wiekach XIII-XVI dominację nad większością wysp archipelagu zyskało jawajskie królestwoMajapahit. Odparło ono m.in. najazdy Mongołów w XIII w. Przez cały okres zasiedlania wysp przybywała ludność indyjska. Doprowadziło to z czasem do wyparcia pierwotnych wierzeń przez hinduizm. Świadectwem tej kultury jest m.in. sztuka Bali oraz wiele hinduistycznych świątyń na Jawie. Od VII w. coraz większą popularność zaczął zyskiwać buddyzm, stopniowo wypierając hinduizm. Sytuacja ponownie zmieniła się wraz z nawiązaniem kontaktów handlowych z kupcami arabskimi. Pojawili się oni w XII w. i od tej pory rozpoczął się proces islamizacji kraju. Ekspansja muzułmańska doprowadziła do upadku królestwo Majapahit.

W XVI w. do wysp indonezyjskich przybyło także wielu poszukujących przypraw kupców z Europy (głównie Portugalczyków). W 1521 r. dopłynął tu w trakcie swej wyprawy dookoła świata Ferdynand Magellan. Założona w XVII w. Kompania Wschodnioindyjska (VOC) przyczyniła się do znacznego napływu na te tereny kupców holenderskich. Holendrzypodporządkowali sobie i skolonizowali wyspy. Ostatnie obszary zostały skolonizowane na przełomie XIX i XX w., po stłumieniu powstań tubylczej ludności na Bali, Sumatrze i Celebesie. Zastanawiające jest, że w przeciwieństwie do innych mocarstw kolonialnych, Holendrzy pozostawili w swojej kolonii niewielkie dziedzictwo językowe. Praktycznie nikt nie posługuje się tutaj dzisiaj językiem holenderskim.

Od początków XX w. na wyspach rozwijał się ruch narodowowyzwoleńczy. W rękach Portugalczyków pozostawała wówczas jedynie wschodnia część wyspy Timor. Wcześniej, przez krótki okres (w latach 1811- 1815) zwierzchnictwo nad archipelagiem przejęła Wlk. Brytania. Wrócił on jednak ponownie pod rządy holenderskie. W czasie II Wojny Światowej wyspy indonezyjskie znalazły się pod okupacją Japonii (1942-1945). Japończycy próbowali wzbudzać nastroje antyeuropejskie, podkreślali swoje etniczno-kulturowe pokrewieństwo z Indonezyjczykami, pozwolili tworzyć też organizacje społeczno-polityczne o charakterze nacjonalistycznym. W obliczu klęski na frontach II Wojny Światowej Japończycy wprost wspierali kroki w kierunku niepodległości Indonezji.

Ojcem niepodległości był Sukarno, który jeszcze w latach 20- i 30-tych XX w. toczył boje z Holendrami, był wielokrotnie aresztowany, stał się bohaterem narodowym. Zaraz po ogłoszeniu kapitulacji Japonii Sukarno ogłosił niepodległość i został pierwszym prezydentem kraju. Holendrzy próbowali przywrócić swoją władzę, ale musieli po 4 latach zrezygnować i ostatecznie 27 grudnia 1949 r. uznali niepodległość Indonezji. Filozofia polityczna Sukarno była mieszanką elementów socjalizmu, nacjonalizmu i islamu, zaiste wybuchowa mieszanka. Sukarno nazwał ją Pancasila. System oparty na nacjonalizmie (w narodowej jedności), internacjonalizmie, demokracji reprezentatywnej (wszystkie znaczące grupy miały być reprezentowane), sprawiedliwości społecznej (wpływ socjalizmu), wierze w Boga (ale z rozdziałem instytucji wiary od państwa) okazały się razem bardzo nieefektywne w rządzeniu. Ponadto rządy Sukarno nie zyskały poparcia w całym kraju. Rebelię wywołali skrajni islamiści oraz komuniści na wschodzie Jawy. W 1955 r. w wyborach bardzo wysokie poparcie uzyskała Komunistyczna Partia Indonezji.

Sukarno w trakcie swoich rządów próbował cały czas lawirować między armią, islamistami i komunistami. Coraz częściej dochodziło do prób przeprowadzenia przewrotów wojskowych i zamachów na życie prezydenta. W 1957 r. przeprowadził on nacjonalizację wszystkich 246 firm holenderskich działających w Indonezji. Zwalczał też buntowników antykomunistycznych i islamskich, którzy otrzymywali duże wsparcie od USA i Wlk. Brytanii. Pod koniec lat 50-tych Sukarno zacieśnił relacje z Chinami i krajami bloku sowieckiego, dzięki czemu USA zwiększyły pomoc dla Indonezji obawiając się jej przejścia do bloku wschodniego. W latach 60-tych z kolei skonfliktował się z Malezją (spór o granice), Brunei (wspierał nieudaną rewolucję), rozbudowywał swoje wpływy w Zachodniej Nowej Gwinei. W 1963 r. parlament ogłosił go dożywotnim prezydentem, ale wtedy zaczął tracić kontrolę nad sytuacją w kraju. Obawiając się interwencji mocarstw zachodnich Sukarno kupował broń w Związku Sowieckim, jednocześnie lawinowo wzrastało poparcie i rola komunistów w kraju. USA wycofały swoje wsparcie i pomoc dla Indonezji, a Sukarno tracił swój autorytet próbując lawirować między wrogimi wobec siebie siłami armii (kontrolowanej przez rządzących nacjonalistów) oraz komunistami. W 1965 r. doszło do morderstwa 6 generałów armii o przekonaniach antykomunistycznych, o tę zbrodnię została oskarżona partia komunistyczna, co było pretekstem do rozpętania przez armię nagonki przeciw komunistom. Atmosfera tych wydarzeń została sugestywnie pokazana w słynnym oskarowymfilmie Petera Weira "Rok niebezpiecznego życia" (1982). Film pokazuje wypadki wDjakarcie, gdy narasta agresywność komunistycznych bojówek i poruszanie się cudzoziemców staje się niebezpieczne. Muzułmańscy wojskowi decydują się jednak uniemożliwić komunistom zbrojne przejęcie władzy z pomocą maoistowskich Chin i przeszkodzić planom Sukarno grożącym przyszłą katastrofą polityczną innym krajom Azji Płd.-Wsch. Szacuje się, że od 0,5 mln. do 2 mln. Indonezyjczyków zostało wymordowanych przez policję i armię, na czele której stanął nowy silny człowiek Indonezji Suharto. Ponad milion ludzi trafiło do więzień. Sukarno został zmuszony do ustąpienia ze stanowiska w 1966 r., do końca życia przebywał w areszcie domowym, a nowym szefem państwa został Suharto.

Dokonał on szybkiej reorientacji polityki zagranicznej Indonezji, ograniczył wpływy ZSRS i Chin, zerwał stosunki z krajami bloku wschodniego, zniszczył fizycznie Komunistyczną Partię Indonezji, pogodził się z Malezją, w 1975 r. zajął byłą kolonię portugalską - Timor Wschodni, co spowodowało długoletni konflikt, zakończony referendum niepodległościowym w 1999 r. Przez okres swojej prezydentury rządził Indonezją żelazną ręką. Dla zwolenników był silnym człowiekiem na trudne czasy zagrożenia komunizmem w okresie Zimnej Wojny. Ponadto zapewnił stabilność w zróżnicowanych etnicznie kraju, o którym w latach 70-tych zaczęto mówić jako o kolejnym azjatyckim tygrysie, co miało przełożenie na wzrost gospodarczy, industrializację oraz poszerzenie dostępu mieszkańców do edukacji i usług medycznych. Przeciwnicy z kolei zarzucali mu despotyzm, permanentne łamanie praw człowieka, w szczególności wobec członków partii komunistycznej i ludności okupowanego Timoru Wschodniego (co miało kosztować życie ok. 180 tys. Timorczyków). Zarzucano też Suharto nepotyzm i korupcję, wspólnie z rodziną w czasie swoich rządów miał zgromadzić w nielegalny sposób majątek sięgający nawet 35 mld $! "Osiągnięcie" to zostało docenione przez TransparencyInternational, która w 2004 r. przyznała mu tytuł "największego złodzieja XX w.".

Przyjrzyjmy się zatem dokonaniom Suharto w gospodarce. Ostatnie lata rządów jego poprzednika to katastrofa gospodarcza, która doprowadziła do powszechnego głodu i zubożenia kraju. W 1965 r. inflacja przekraczała 1000%, kurczył się eksport, infrastruktura ulegała dewastacji, inwestycje praktycznie zamarły, a fabryki wykorzystywały minimalny poziom mocy produkcyjnych. Suharto szybko jednak postawił kraj na nogi. Zaordynował terapię pod jakże znaną nazwą Nowy Ład (Orde Baru). Program został opracowany i wdrożony przez tzw. mafię z Berkely (indonezyjscy ekonomiści wykształceni na uniwersytecie w Berkely). Szybko opanowana została inflacja, zrównoważony budżet, ustabilizowana waluta krajowa, osiągnięto porozumienie o restrukturyzacji długu zewnętrznego z wierzycielami zagranicznymi, stworzono korzystne warunki dla inwestycji zagranicznych. Te dobre pomysły wspierane były nadzwyczajnymi przychodami realizowanymi dzięki eksportowi ropy naftowej, której cena po 1973 r. drastycznie wzrosła. Łatwiej było zbilansować finanse publiczne i wykreować nadwyżki inwestowane w rozwój infrastruktury (jak się później okazało znaczna ich część została przez elitę władzy zdefraudowana). Wzrost PKB w latach 1968-1981 wynosił przeciętnie ponad 7% rocznie. Następnie w latach 1981-1988 tempo wzrostu spadło do ok. 4,5% z powodu spadku cen ropy. W latach 80-tych XX w. wdrożono kolejne reformy mechanizmów gospodarczych, jak sterowaną dewaluację waluty krajowej, co miało zapewnić konkurencyjność gospodarki oraz deregulację sektora finansowego. To spowodowało szybki wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych i dynamiczny rozwój proeksportowego sektora wytwórczego opartego o bardzo tanią siłę roboczą. W latach 1989-1997 gospodarka powróciła na bardzo szybką ścieżkę wzrostu (ponad 7% rocznie).

Szybkie stopy wzrostu ukrywały strukturalne słabości gospodarki. Poza słabością rządowych instytucji i wysokiej korupcji problemem był ponowny wzrost zadłużenia sektora publicznego, fatalne zarządzanie sektorem finansowym, słabość otoczenia prawnego, co skutkowało brakiem efektywnej egzekucji zobowiązań wynikających z umów kontraktowych, egzekucji długu, nieskuteczne prawo upadłościowe. Mafia z Berkely nie potrafiła zapanować nad wdrożeniem ostrożnościowych regulacji w bankowości, co wykreowało duży udział kredytów poniżej standardu w bilansach banków (kumoterskie udzielanie kredytów znajomym, podmiotom powiązanym i elicie władzy). Dodatkowo gospodarka pełna była niejasnych barier pozataryfowych, tworzyły się monopole firm kontrolowanych przez państwo, wzrastał udział dotacji i subsydiów dla firm lokalnych, wprowadzano też bariery handlowe, restrykcje eksportowe, promowano politykę antyimportową wobec niektórych towarów, co zakłócało funkcjonowanie gospodarki. Warto prześledzić wdrażanie Nowego Ładu w erze Suharto, mariaż autorytarnego państwa, zachowującego pozory racjonalności, ale w gruncie skrajnie nieefektywnego o dysfunkcjonalnym otoczeniu prawnym jest czymś co obecni epigoni różnych nowych ładów w historii gospodarczej świata powinni sobie dokładnie przeanalizować. Mam tu na myśli w szczególności Polski Nowy Ład anno domini 2021, który nawet nie zająknął się o konieczności zapewnienia efektywności i funkcjonalności całego otoczenia regulacyjno-prawnego dla właściwego działania mechanizmów rynkowych. 

Do czasu kryzysu finansowego w 1997 r. Indonezja rozwijała się bardzo dynamicznie, gospodarkę charakteryzował wysoki wzrost PKB, równie korzystnie prezentowały się wskaźniki produkcji rolnej. Inwestycje zagraniczne miały przyczynić się do odtworzenia rezerw walutowych. Wskutek prowadzenia kampanii na rzecz świadomego planowania rodziny spadł wskaźnik przyrostu naturalnego, jednak Jawa i Bali pozostawały wciąż przeludnione. Suharto rozpoczął przesiedlanie bezrolnych mieszkańców wysp do Zachodniej Nowej Gwinei, na Borneo i inne słabo zamieszkane regiony. Spory wpływ na PKB, ale też życie publiczne ówczesnej Indonezji miała mniejszość chińska, która była właścicielem większości firm indonezyjskich i dominowała w handlu. Suharto prowadził wobec niej dyskryminującą politykę, zgodnie z propagowanym nacjonalizmem. Zakazał używanie języka chińskiego, obchodzenie chińskich świąt, dzieci chińskie miały ograniczony dostęp do szkół. Nie wprowadzono jednak restrykcji w prowadzeniu działalności gospodarczej przez mniejszość chińską, sam Suharto utrzymywał wiele takich kontaktów.

Po 1995 r. poparcie dla Suharto zaczęło się kurczyć. Do opinii publicznej zaczęły docierać informacje o ekscesach korupcyjnych prezydenta, zwłaszcza o biznesowych imperiach tworzonych przez jego dzieci i bliskich współpracowników. Rozpoczęły się protesty, doszło też do napięć religijnych. Nastroje radykalnie pogorszyły się po wybuchu kryzysu finansowego w 1997 r. (https://www.thetravelingeconomist.com/post/malezja). Jego przebieg pogrążył Indonezję w zapaść gospodarczą i polityczną. Władze monetarne na początku zareagowały upłynnieniem rupi indonezyjskiej, podwyższyły stopy procentowe, zacieśniona została polityka fiskalna. Indonezja podpisała umowę z MFW (extended fund facility), na mocy której zobowiązała się wdrożyć program stabilizacji makroekonomicznej i usunąć najbardziej szkodliwe pomysły dewastujące finanse publiczne (np. narodowy program samochodowy, czy monopol goździkowy dla rodziny Suharto). Indonezja była krajem najbardziej dotkniętym przez azjatycki kryzys finansowy. Stanęła w obliczu masowego napływu krótkoterminowego napływu kapitału zagranicznego, który następnie został wycofany, destabilizując walutę, a następnie gospodarkę. Rupia pozostała słaba, ale Suharto zmuszony został do ustąpienia w 1998 r. po masowych protestach ludności. Skutki kryzysu były horrendalne. W listopadzie 1997 r., po gwałtownej dewaluacji waluty, poziom długu publicznego przekroczył 60 mld. $, co wymusiło drastyczne cięcia wielu wydatków publicznych. W 1998 r. PKB spadł o 13,1%. Dewaluacja rupii osiągnęła 400% od sierpnia 1997 do stycznia 1998 r., później jej notowania się ustabilizowały. Następcą Suharto został dotychczasowy wiceprezydent, a w 2001 r. wybory wygrała córka Sukarno - Megawati. Począwszy od 1999 r. gospodarka powróciła na ścieżkę stabilnego wzrostu gospodarczego na przeciętnym poziomie ok. 5% PKB p.a. W 2019 r. dług publiczny nie przekraczał 30% PKB. Kontrakcja w roku covidowym 2020 wyniosła 2%. Nie jest to zbyt dużo.

Dzisiejsza Indonezja w przekroju globalnym prezentuje się zupełnie nieźle, to 10 największa gospodarka świata (PPP), członek grupy G-20. Ostatnie 20 lat to sporo sukcesów w zwalczaniu ubóstwa (jego próg zredukowany został o połowę od 1999 r. i osiągnął 10% w 2020). Najbliższe lata mają wzmocnić konkurencyjność kraju na rynkach globalnych oraz zwiększyć inwestycje w kapitał ludzki (zdrowie i edukacja). Na wybuch pandemii rząd zareagował tarczą antykryzysową w wysokości 3,8% PKB w 2020 r. i kolejnym impulsem fiskalnym w 2021 r. w wysokości 4,2% PKB. Tarcza obejmowała m. in. wydatki na system zdrowotny, dotacje dla firm i gospodarstw domowych oraz wzmocnienie systemu finansowego. Będzie o niej mowa jeszcze później. Sukcesy stabilizacyjne i rozwojowe współczesnej Indonezji to też zasługa prezydenta Widodo. Za jego kadencji rozbudowana została infrastruktura drogowa, energetyczna, morska i lotnicza kraju. W samym tylko 2016 r. zaplanowanych zostało aż 265 projektów infrastrukturalnych w tym ogromnym kraju. Dzięki szerokiej amnestii podatkowej udało się prezydentowi przywrócić do legalnego obrotu gospodarczego aktywa warte 377 mld. USD (!). Jest to dobry prognostyk dla budowy bazy podatkowej kraju i jednocześnie źródło finansowania inwestycji publicznych. Widodo bez problemów przedłużył swój mandat na kolejną kadencję, wygrywając w 2019 r. wybory prezydenckie. Stał się symbolem i gwarantem dalszego unowocześniania Indonezji, która po dekadach szukania swojej drogi rozwojowej wydaje się znajdować właściwą ścieżkę umacniania swojej tożsamości i budowy bogactwa.

Joko Widodo stał się najpopularniejszym indonezyjskim politykiem w XXI w., który na początku swojej pierwszej kadencji był w oczach Zachodu nadzieją dla indonezyjskiej demokracji. W dużej mierze te nadzieje zostały spełnione, prezydent kończący swoje urzędowanie w 2024 r. stał się dla Indonezyjczyków osobą bardzo bliską i zachował swoją popularność po 10 latach sprawowania swojego urzędu. Został bowiem pierwszym przywódcą tego olbrzymiego kraju, który nie wywodzi się z politycznych elit. Zanim rozpoczął działalność polityczną, prowadził firmę meblarską, która wyspecjalizowała się w eksporcie mebli z drewna tekowego do Europy. Jeden z francuskich klientów zaczął go nazywać „Jokowi”, przydomek przyjął się i jest powszechnie używany. W 2002 r. został przewodniczącym stowarzyszenia producentów mebli w swoim rodzinnym mieście – Surakarcie w prowincji Jawa Środkowa. 

Po upadku reżimu autorytarnego dyktatora Suharto (rządził od 1967 do 1998 r.) w 2005 r. odbyły się pierwsze wolne wybory lokalne.Widodo wystartował i został burmistrzem Surakarty. Wprowadzał zmiany na wzór miast europejskich, do których podróżował jako przedsiębiorca. Zaczął od rewitalizacji zaniedbanych części, ułatwień dla pieszych, poprawy jakości transportu publicznego i wzmocnienia ochrony terenów zielonych. Uruchomił miejski program ubezpieczeń zdrowotnych, zaczął też poprawiać usługi edukacyjne. Widodo szybko zdobył bardzo dużą popularność i stał się fenomenem popkultury. Był pierwszym indonezyjskim politykiem nowego typu – dobrze czuł się wśród wyborców, potrafił z nimi rozmawiać i nie był wobec nich arogancki, co było częstą cechą liderów wywodzących się z czasów autorytaryzmu. Zabronił też członkom swojej rodziny brać udziału w miejskich przetargach, co zbudowało wizerunek polityka walczącego z korupcją i nepotyzmem – indonezyjską plagą.Widodo kompletnie odmienił styl rządzenia. W razie sporów zapraszał do ratusza i przekonywał do swoich racji. W Surakarcie wielu mówi o nim jako „przyjacielu", pokazując zdjęcia ówczesnego mera, który odwiedzał mieszkańców w ich domach, czego nie robił żaden z poprzedników. To Jokowinamówił hurtowników, którzy okupowali okolice centralnego pomnika, by przenieśli się na pobliskie targowisko. Nie tylko wyszli na tym dobrze, ale w dodatku w miejsce straganów powstał pierwszy w mieście park. W 2010 r. w wyborach na burmistrza Surakarty Widodozdobył już 90% głosów. W 2012 r. wystartował w wyborach na gubernatora Dżakarty. Ale dla niego był to jedynie przystanek w drodze do prezydentury.

W 2014 r. zmierzył się z Prabowo Subianto, który jest dzieckiem autorytarnego reżimu Suharto i gdyby mógł, to przynajmniej częściowo by do tamtych czasów powrócił. Za poprzedniego reżimu Subianto służył w siłach specjalnych KOPASSUS, wykorzystywanych m.in. do tłumienia ruchów separatystycznych. Jako dowódca oddziałów, które są odpowiedzialne za łamanie praw człowieka, uczestniczył w interwencji militarnej w Timorze Wschodnim i Papui. W 1998 r. został nominowany przez Suharto na dowódcę rezerw strategicznych KOSTRAD. Odpowiadał za porwania i tortury protestujących przeciwko dyktaturze, za co został zwolniony ze służby zaraz po upadku reżimu w 1998 r. Były generał przeszedł wówczas do biznesu, kupił od powiązanego z reżimem oligarchy NusantaraGroup, do której należy 27 firm zajmujących się m.in. wydobyciem surowców energetycznych. Marzył jednak o władzy – w 2009 r. wystartował w wyborach prezydenckich jako kandydat na zastępcęMegawati Sukarnoputri, córki pierwszego prezydenta Indonezji, Sukarno. Para przegrała.Subianto wystartował ponownie w 2014 r. i zmierzył się z Widodo. Były generał prowadził negatywną kampanię, przedstawiał rywala jako marionetkę obcych interesów, podawał w wątpliwość jego pochodzenie etniczne i wyznanie. Ich rywalizacja była opisywana przez zachodnią prasę jako starcie dobra i zła – polityka nowej ery i młodej indonezyjskiej demokracji i przedstawiciela reżimu, który za wszelką cenę chce odzyskać władzę. Wybory wygrał Widodo, zwany wówczas „indonezyjskim Obamą”, a jego kadencja okazała się wielkim sukcesem: udało się utrzymać wzrost gospodarczy na poziomie 5% rocznie, zmniejszyły się subsydia na paliwo, co uwolniło środki na inwestycje. Prezydent zaczął swój projekt modernizacji. Budował infrastrukturę transportową, kończąc pierwszy w kraju projekt kolei dużych prędkości (między Dżakartą i Bandungiem), niezliczone lotniska, porty i płatne drogi. Projektom towarzyszyły reformy zwiększające wsparcie socjalne – programy dotowania ryżu dla najuboższych rodzin, inwestycje w edukację i ochronę zdrowia. W 2019 r. Widodo ponownie wygrał. Po porażce sztab Subianto bezpodstawnie zakwestionował wyniki, co doprowadziło do krótkotrwałych zamieszek. Mimo to Widodonominował Subianto na ministra obrony narodowej w swoim rządzie. Ten ruch wynikał z pragmatyzmu i konstrukcji systemu politycznego, ale też dalekowzrocznościWidodo. Niski próg wyborczy (4%) i proporcjonalna ordynacja sprawiają, że skład parlamentu jest dość rozdrobniony – prezydent buduje zatem wielopartyjne koalicje i odgrywa rolę arbitra. Jego pozycja jest tym silniejsza, im więcej partii tworzy rządową koalicję (w kadencji kończącej się w 2024 r. koalicję tworzyły cztery piąte składu parlamentu).

Za rządów Suharto kraj wyszedł ze skrajnego ubóstwa, ale gdy Indonezyjczykom po kryzysie azjatyckim w 1997 r. w oczy zajrzało widmo powrotu biedy, odrzucili generała. Widodozaproponował kolejny poziom rozwoju. Jego celem było połączenie – zarówno symboliczne, jak i realne – rozległego kraju, wzmocnienie lokalnych holdingów przemysłowych i technologiczna modernizacja. Jednocześnie to wizja rodzimej nowoczesności, na kontrze do Zachodu i z dystansem do Chin. Symbolem i najważniejszym projektem stała się budowa nowego miasta na Borneo, w „geograficznym centrum kraju”, jak to ujął Widodo. Nusantara(indon. archipelag) ma być nową stolicą, jest oddalona od Dżakarty o 2 tys. km, a inauguracja ma mieć miejsce w 79-tą rocznicę uzyskania niepodległości (17 sierpnia 2024 r.). Dżakarta jest aglomeracją zatłoczoną i wiecznie zakorkowaną, ale głównym powodem decyzji jest obsuwanie się jej północnych dzielnic do morza w tempie 25 cm rocznie, co jest skutkiem eksploatacji wód gruntowych i częstych powodzi. W podobnej sytuacji jest wiele innych nadmorskich miast archipelagu. Metropolia pozostanie jednak największym centrum finansowo-handlowym kraju. Wynika to również z faktu, że Jawa, na której mieszka 60% populacji kraju, odpowiada za ponad połowę jego aktywności gospodarczej.

Widodo, gdyby mógł, wystartowałby na trzecią kadencję, a dzięki bardzo dużej popularności – ponad 80% w sondażach – Indonezyjczycy ponownie by go wybrali. Próbował zresztą wydłużyć drugą kadencję o dwa lata, powołując się na pandemię. Gdy to się nie udało, uciekł się do innego rozwiązania – postanowił utworzyć polityczną dynastię. Synowie Widodo są za młodzi, by startować na prezydenta, ale w październiku 2023 r. sąd konstytucyjny orzekł, że kandydat na wiceprezydenta  może mieć mniej niż wymagane 40 lat. Wyrok wzbudził szeroki opór środowisk przywiązanych do praworządności, tym bardziej że przewodniczącym składu orzekającego był nominowany przez WidodoAnwar Usman, zięć prezydenta. 

Kilka dni później Subianto ogłosił, że najstarszy syn prezydenta Gibran RakabumiRaka (rocznik 1987) będzie jego wiceprezydentem, co zostało powszechnie odebrane jako opowiedzenie się Widodo po stronie dawnego rywala. Sam Gibran zdobył już wcześniej rozpoznawalność jako burmistrz Surakarty, którym został dzięki wsparciu ojca w wyborach lokalnych. Widodo liczył, że dzięki synowi uda mu się zachować polityczne wpływy. Miał obsesję na punkcie budowy i zachowania dziedzictwa, a niektóre demokratyczne procedury i instytucje są dla niego przeszkodami w modernizacji kraju. Zainstalowanie syna na stanowisku wiceprezydenta to tylko czubek góry lodowej. Gdy Gibran dołączył do Prabowo, poparcie dla duetu wystrzeliło o ponad 20 pkt. proc. i pod koniec stycznia 2024 r. zaczęło się zbliżać do 50%. Rozpoczęła się też kampania ocieplająca wizerunek znanego z wybuchowego charakteru i agresywnych zachowań generała. Subianto tańczył na wiecach, filmiki z jego występów zalały media społecznościowe, podobnie jak stylizowane na animowane maskotki podobizny Prabowo i Gibrana. Sam Gibran jest popularny wśród milenialsówi młodszych pokoleń, które nie pamiętają czasów autorytarnego reżimu Suharto i często nie zdają sobie sprawy, jaką wówczas rolę odgrywał gen. Subianto. Zaprzysiężenie nowego prezydenta miało miejsce dopiero w październiku 2024 r. Zwycięstwo Prabowoi Gibrana już w pierwszej turze dało Widodoczas na kontynuację rozpoczętych projektów rozwojowych i zabetonowanie wpływów w rozproszonej administracji i instytucjach państwa. W październiku ta dynamika się odwróci – wiceprezydent nie ma bowiem żadnych istotnych prerogatyw. Gibran zaraz po zaprzysiężeniu straci więc siłę i znaczenie, a wszystkie instytucje przejdą pod kontrolę nieobliczalnego i dążącego do centralizacji władzy generała. Jeśli Subianto powróci do praktyk, które sam egzekwował za czasów gen. Suharto, czyli tłumienia protestów za pomocą represji, to Indonezja wkroczy w spiralę, która przyniesie jakąś wersję autorytaryzmu – z ograniczoną wolnością słowa, tłamszeniem mediów i krytyków rządu, ze zwiększeniem roli rządu centralnego, wycofaniem się z bezpośrednich wyborów regionalnych lub lokalnych oraz zamknięciem władzy na dopływ nowych polityków. Może to doprowadzić do protestów licznych mniejszości i powrotu do niespokojnych lat 90-tych i 2000, gdy stabilność kraju stała pod znakiem zapytania.

Co działo się w gospodarce w czasie rządówWidodo? Przede wszystkim Indonezja została doświadczona pandemią najmocniej wśród krajów Azji Południowo-Wschodniej, a szczególnie śmiertelny okazał się wirus Delta. Łącznie na początku 2022 r. wykrytych było blisko 4,3 mln. zakażeń, które doprowadziły do 144 tys. zgonów, jednak w porównaniu z wielkością populacji to znacznie mniej niż w Polsce. Pandemia pozbawiła pracy ponad 5 mln. ludzi, 24 mln. pracowały w skróconym czasie, a blisko połowa zatrudnionych odnotowała spadek dochodów. Liczba osób doświadczających biedy powiększyła się o przynajmniej 2,2 mln. Było to 10% populacji, jednak znacznie mniej niż na początku XX w., gdy wskaźnik ten był bliski 20%. 

W odpowiedzi na pandemię rząd znacznie zwiększył deficyt budżetowy (tarcza antykryzysowa kosztowała 3,8% PKB w 2020 r. i 4,2% w 2021 r.), co pozwoliło sfinansować program szczepień oraz zakupy środków pomocowych dla ludności i firm. Świadczenia dla osób fizycznych obejmowały m.in. darmowy dostęp do energii elektrycznej dla 31 mln. mieszkańców (z określonym limitem zużycia), subsydiowanie kosztów finansowania taniego budownictwa, zawieszenie pobierania podatku dochodowego od najniżej zarabiających. W odniesieniu do działalności gospodarczej obniżono CIT z 25 do 22%, a spłatę pożyczek dla mikrofirm odroczono na 6 miesięcy. Skutkiem tych działań był silny wzrost długu publicznego, do ponad 40% PKB, przy jego ustawowym ograniczeniu do 60% PKB. Bank centralny w 2020 r. obniżył stopę procentową o 150 pkt. bazowych, do poziomu 3,5%, która była i jest wyższa od inflacji, nieprzekraczającej 2%.

Oficjalna stopa bezrobocia w Indonezji wzrosła przejściowo do 7%, ale w niewielkim stopniu odzwierciedla to realia ekonomiczne w kraju, gdzie 60% dorosłej populacji pracuje w gospodarce nieformalnej i praktycznie nie płaci podatków. Bezrobocie najdotkliwiej dotknęło osoby młode, w przypadku których w latach 2020-2022 podwoiło się i przekroczyło 16%. Głównym miejscem zatrudnienia sąmikrofirmy i małe przedsiębiorstwa, których funkcjonuje około 65 mln. Skutkiem tej sytuacji stał się niezwykle niski poziom poboru podatków, który spadł z 9,8% PKB w 2019 r. do 8,3% w 2020 r. Był on średnio o 6 pkt. proc. niższy niż w innych krajach Azji Płd.-Wschodniej będących na podobnym poziomie rozwoju, na co wskazywała analiza Banku Światowego. Aby zwiększyć bazę podatkową, rząd przyjął w 2021 r. ustawę (TaxHarmonization Law), która w latach 2022‒2025 miała poprawić ściągalność podatków średnio o 0,7‒1,2% wartości PKB rocznie. 

Gospodarka indonezyjska od kilku lat notuje stabilne tempo wzrostu PKB na poziomie ok. 5% rocznie, jednak w pierwszym roku pandemii nastąpił jego spadek w wysokości 2,1%. PKB szybko powrócił na długookresową ścieżkę wzrostu. W latach 2022 i 2023 PKB rósł o ponad 5% (odpowiednio 5,31% i 5,05%). Nominalny poziom PKB na mieszkańca wynosił w 2022 r. 4788 USD, czyli ponad 12 tys. USD, licząc według parytetu siły nabywczej (PPP). To więcej niż w przypadku Laosu, Birmy czy Wietnamu, ale od Singapuru ‒ lidera w regionie ASEAN (nominalnie 60 tys. USD) – Indonezję dzieli przepaść. Deficytgeneral government wyniósł w 2023 r. 1,65% PKB, a relacja długu publicznego do PKB w tym samym roku wyniosła 39%, co wskazuje na dosyć ostrożne zarządzanie długiem publicznym i w miarę zrównoważonemakroporcje gospodarki, mimo polityki rozdawnictwa socjalnego dla najuboższychWidoko i zapowiedzi jej kontynuacji przez jego następcy. Również rachunek obrotów bieżących wykazywał niewielki deficyt nie przekraczający 2% PKB, co wskazuje na utrzymywanie konkurencyjności gospodarki. 

Kraj jest silnie uzależniony od eksportu surowców, którego głównymi odbiorcami są: Chiny, USA, Japonia, Singapur i Indie. Do głównych dóbr eksportowych należały w 2021 r.: węgiel, ropa oraz ich pochodne (ponad 16%), olej palmowy (12%), gaz ziemny, samochody, stal, wyroby przemysłu elektromaszynowego, w tym sprzęt RTV, perły, złoto oraz kamienie szlachetne. W 2021 i 2022 r. Indonezja stała się beneficjentem boomu na rynkach surowców, których ceny gwałtownie wzrosły. Indonezyjski eksport zanotował w 2021 r. rekordowe obroty i osiągnął 231 mld. USD, tj. o ponad 35% więcej niż rok wcześniej. Nadwyżka handlowa (35 mld. USD) była najwyższa od 2007 r., jednak w 2022 r. znacznie się skurczyła, gdyż ze względu na rosnące potrzeby wewnętrzne na początku tego roku wg. Reutersa wprowadzono duże ograniczenia w eksporcie węgla. Dalsze wykorzystywanie węgla w gospodarce staje się coraz poważniejszym wyzwaniem. Indonezja jest ósmym największym światowym emitentem gazów cieplarnianych, a jednocześnie największym eksporterem węgla energetycznego. Wielkość wywozu w 2021 r. przekroczyła 315 mln. ton, natomiast wielkość wydobycia wyniosła ponad 600 mln. ton. Ponad 90% energii elektrycznej w kraju produkuje się z paliw kopalnych, w tym 66 % z węgla, jak wynika z analizy BP.

W 2020 r. ze źródeł odnawialnych pochodziło niespełna 10% energii, głównie geotermalnej i solarnej. W 2022 r. udział ten wzrósł do ponad 12%. Węgiel jest najtańszym surowcem energetycznym, a koszt wyprodukowanej z niego kilowatogodziny stanowi równowartość 4,3 centa USA. Spalanie gazu jest prawie trzy razy droższe, natomiast koszt energii geotermalnej prawie dwukrotnie wyższy. Takie proporcje, wynikające także z subsydiowania cen węgla, umożliwiły masową elektryfikację kraju, podczas gdy jeszcze 20 lat wcześniej dostęp do elektryczności miała mniej niż połowa populacji. Górnictwo węgla kamiennego generuje 2% PKB i 1‒2% dochodów budżetu, zatrudniając mniej niż ćwierć miliona osób, co stanowi zaledwie 0,2% oficjalnie zarejestrowanej siły roboczej.

Indonezyjski rząd podjął liczne zobowiązania dotyczące redukcji emisji gazów cieplarnianych (GHG - greenhouse gas). Przedstawiony w 2021 r. plan (Nationally DeterminedContribution) zakładał ich bezwarunkową redukcję o 26% do 2030 r., a nawet o 41% w przypadku otrzymania adekwatnej zagranicznej pomocy finansowej i technicznej. Termin osiągnięcia zerowego poziomu emisji netto został przyśpieszony o 10 lat ‒ do 2060 r. Aby to osiągnąć, należy drastycznie obniżyć emisje wynikające z procesów wylesiania i gospodarki ziemią. Odpowiadają one aż za 57% całkowitej emisji sektora energetycznego, który generuje 33% krajowej emisji. Do 2030 r. emisje z tych źródeł mają spaść, odpowiednio, o 24 i 16%. Jednocześnie według indonezyjskiego Ministerstwa Planowania udział źródeł odnawialnych w miksieenergetycznym ma wzrosnąć do 23% w 2025 r., 60% w 2030 r. oraz 83% w 2040 r. W szczególności rewolucyjnie brzmi zakaz uruchamiania nowych elektrowni węglowych po 2022 r., a wszystkie mają zostać zamknięte do 2056 r. I to w kraju, gdzie koszty wydobycia węgla są najniższe na świecie, gdyż znajduje się on tuż pod ziemią i może być wydobywany metodą odkrywkową. Na konferencji klimatycznej w Glasgow Indonezja przedstawiła dodatkowe zobowiązania, sprowadzające się do szybszego obniżania poziomów emisji do 2040 r., co jednak oznacza, że gaz ziemny będzie miał większy udział w produkcji energii.

Realizacja planów redukcji GHG oznacza koszty gospodarcze i finansowe. Niższe, choć zaledwie o 0,1 pkt. proc., może być tempo wzrostu PKB po 2030 r., jednak w kolejnej dekadzie ma wzrosnąć średnio o 0,3 pkt. proc. Symulacje rządowe nie przewidują jednak zmniejszenia eksportu węgla. Przekształcenia w sektorze energetycznym spowodują utratę 2 mln. miejsc pracy, co będzie stanowić jedynie 1% osób zdolnych do pracy. Jednak w czterech prowincjach, w których produkcja węgla ma największe znaczenie, może to być nawet 18% według studium Banku Światowego. W kraju tak bardzo uzależnionym od paliw kopalnych wdrożenie dość szybkiej transformacji energetycznej może być jednak bardzo trudne, a nawet nierealne, biorąc pod uwagę przewidywany pięcioprocentowy wzrost zapotrzebowania na energię do końca 2030 r. i znaczenie sektora wydobywczego dla wpływów budżetowych. Zmiana struktury produkcji energii jest też utrudniona ze względu na wielość systemów energetycznych wynikającą z położenia kraju na 600 wyspach. Najwięcej ludności, ponad 140 mln., zamieszkuje Jawę, co ze względu na gęstość zamieszkania ogranicza instalowanie dużych farm fotowoltaicznych. Źródła geotermalne są tam wykorzystane już niemal w połowie, a potencjał hydroenergetyczny w dwóch trzecich. Rozwojowi odnawialnych źródeł energii służyłoby urealnienie ceny węgla, przez co energia słoneczna czy z wiatru stałaby się bardziej konkurencyjna.

Szans rozwoju Indonezja musi szukać także gdzie indziej, również przez wspieranie digitalizacji. W obliczu pandemii rząd indonezyjski przyjął mapę drogową, która określa kierunki rozwoju gospodarki cyfrowej, co ma zdecydowanie zwiększyć dostęp do internetu, ponieważ w 2020 r. mogła z niego korzystać zaledwie połowa Indonezyjczyków. Ci, którzy mieli dostęp, byli online przeciętnie 6 godzin dziennie, a w grupie wiekowej 16‒25 lat ponad 9 godzin, co lokuje Indonezję na piątym miejscu na świecie po Filipinach, Brazylii, Tajlandii i Kolumbii. Być może to także skutek tego, że internet w Indonezji należy do najwolniejszych w całym regionie ASEAN, co wynika z małej konkurencji wśród jego dostawców. Jednak aż 44% mieszkańców kraju oceniało jeszcze w 2021 r., że korzystanie z szerokopasmowego internetu przekracza ich możliwości finansowe.

Przede wszystkim chodzi zatem o zwiększenie nakładów na infrastrukturę, która umożliwi oparcie usług cyfrowych na sieci 4G lub 5G. Plan rządu indonezyjskiego zakładał umieszczenie na orbicie satelity SATRIA-1, który ma zapewnić dostęp do 150 tys. usług publicznych w niemal całym archipelagu, co udało się osiągnąć w 2023 r. Poprawiła się także jakość sygnału radiowego. Elementem planu była też konsolidacja i udostępnienie danych publicznych pochodzących z różnych źródeł. Szkoleniami zwiększającymi umiejętności cyfrowe i cyberbezpieczeństwomiało zostać objętych ponad 12 mln. osób, a szkoły zawodowe i technika miały dostarczyć 100 tys. absolwentów z kwalifikacjami z zakresu sztucznej inteligencji, interneturzeczy, big data i chmury obliczeniowej (cloudcomputing).

Cyfryzacją ma zostać objęty sektor małych i średnich firm (SME), których działalność kreuje około 60% PKB kraju. Zakłada się, że do 2025 r. w połowie SME będzie wprowadzona digitalizacja. Inwestycje związane z wdrożeniem planu cyfryzacji gospodarki i społeczeństwa mają stanowić równowartość 31 mld. USD, jednak do ich realizacji trzeba zmobilizować kapitał prywatny. W studium opracowanym przez Baina, Google i Temasekszacuje się, że wartość indonezyjskiej gospodarki cyfrowej może osiągnąć nawet 146 mld. USD w 2025 r., czyli 2 razy więcej niż w 2021 r. 

Póki co poziom korzystania z usług cyfrowych jest niski. Zakupów w sieci w 2020 r. dokonywało średnio 7% gospodarstw domowych, a najwięcej użytkowników e-commerce było w regionie Dżakarty (25%). Prawdopodobnie to wskaźniki zaniżone, bo znaczna część transakcji odbywa się w sposób nieformalny poprzez media społecznościowe. Charakterystyczny jest niski poziom zaufania do handlu online, gdyż ponad połowa internautów dokonuje zapłaty w momencie dostawy, czyli za pobraniem. Znacznie wyższy, chociaż ciągle niezadowalający, jest poziom bankowości online. W 2022 r. Korzystało z niej 52% Indonezyjczyków, a pozostała część była finansowo lub cyfrowo wykluczona, co pokazał raport Banku Światowego. E-commerce staje się jednak istotnym źródłem zatrudnienia. W 2020 r. pracę w tym sektorze znalazło już ponad 13 mln. osób, tj. 10% ogółu zatrudnionych. To dwa razy więcej niż w Chinach.

Dobrze rozwija się też sektor start-upów, czyli młodych firm technologicznych. Najwięcej z nich jest zlokalizowanych w Dżakarcie i Surabai. W Indonezji działało ich na początku 2022 r. ponad 5400, w tym kilka jednorożców (czyli przedsiębiorstw wycenianych powyżej miliarda USD). Dwa największe z nich – serwis przewozowo-kurierski i płatniczy Gojek oraz platforma e-commerce Tokopedia ‒ podjęły w 2021 r. decyzję o połączeniu i utworzyły GoToGroup. Nowy podmiot miał zaraz po połączeniu 100 mln. użytkowników i był od razu wyceniany na blisko 30 mld. USD, czyli ok. 2% PKB kraju, a wartość jego obrotów przekraczała 22 mld. USD. Rozwija również usługi typu e-government, obejmujące transport, edukację, logistykę, finanse i telekomunikację. Na 20 mld. USD wyceniono także firmę logistyczną J&T Express. Warto też wspomnieć o platformie internetowej Travelokaspecjalizującej się w obsłudze podróży ‒ od rezerwacji taksówek po noclegi (3 mld. USD kapitalizacji), która zaczęła również świadczyć usługi przewozowe oraz o aplikacji płatniczej Ovo, wycenianej na podobnym poziomie. Jak widać, Indonezja podlega transformacji na wielu obszarach. Pomysłem władz indonezyjskich na wykorzystanie walorów turystycznych kraju w erze postcovidowej jest zachęcanie pracujących zdalnie cudzoziemców do przenoszenia się na wyspę Bali - perełkę w koronie kraju. Rząd oferuje im pięcioletnie wizy i zwolnienie z podatku dochodowego. Na Bali mieszka ponad 700 tys. mieszkańców. Bezpośrednio przed wybuchem pandemii przebywało tam ok. 5 tys. cyfrowych nomadów, co czyni z wyspy najpopularniejsze wśród nich miejsce w regionie. Większość z nich przyleciała na Bali na podstawie wiz turystycznych. Ponoć ma się to niedługo zmienić, gdyż zachęcenie większej liczby cudzoziemców, do długoterminowych pobytów na Bali leży w interesie gospodarczym wyspy. Dostaną wizy i nie zapłacą podatków, jeśli będą zarabiali za granicą. Gospodarka balijska w 2020 r. skurczyła się aż o 9%, dlatego rząd postanowił przenieść tam tysiące pracowników kilku ministerstw. Ponieważ Indonezja całkowicie wstrzymała wydawanie wiz turystycznych, urzędnicy przymykali oczy na turystów przyjeżdżających na Bali na podstawie fikcyjnych wiz biznesowych. Bali było traktowane priorytetowo w indonezyjskim programie szczepień. Warto zatem przylecieć na Bali, zachody słońca na Tanah Lot są jednymi z najpiękniejszych i najbardziej spektakularnych na świecie. Widok zaiste niezapomniany, podobnie zresztą jak cały ten piękny i niezwykle oryginalny kraj. Żadna wycieczka do Indonezji nie byłaby kompletna, bez zobaczenia orangutanów, a Borneo jest wspaniałym miejscem do podziwiania tych pięknych i zagrożonych stworzeń w ich naturalnych warunkach. Chociaż orangutany wciąż żyją w naturze, kilka schronisk ratuje i opiekuje się orangutanami, ponieważ rozwój ludzkich siedzib narusza ich naturalne siedlisko. Park Narodowy w Kalimantanie na Borneo jest domem dla największej populacji orangutanów na świecie, a także innych naczelnych, ptaków i gadów. Jeśli nie udajemy się do Borneo, możemy też zobaczyć orangutany w dżungli na Sumatrze. Inną wyspą zyskującą dużą popularność jest Lombok, położony niedaleko Bali. Ta malownicza wyspa oferuje plaże, które rywalizują z Bali w walce o tytuł najpiękniejszych plaży Indonezji. Daje również możliwości nurkowania i snorkelingu. Miłośnicy podwodnego świata mogą tu nawet nurkować w rezerwacie żółwi. Jeśli interesuje nas życie tych niezwykłych stworzeń, możemy poobserwować wylęgarnię żółwi, gdzie każdego roku rodzą się setki tych gadów. Dla mnie Lombok kojarzy się jednak mniej z plażami, a z największą inwestycją, jaką polska firma realizowała dotąd w Indonezji (Rafako było generalnym wykonawcą bloku węglowego na wyspie).

Cały kraj i jego tysiące wysp posiadająniezliczone skarby skryte pośród różnorodności kultur, krajobrazów i miast. Indonezja jest w stanie sprostać wymaganiom wszystkich turystów. Atrakcji jest tutaj co nie miara. Od zwiedzania starożytnych świątyń i wędrówek na szczyty aktywnych wulkanów, po nurkowanie w krystalicznie czystych wodach i poznawanie fascynującego podwodnego świata. Można tu spacerować po ruchliwych ulicach Dżakarty lub zrobić krok wstecz w czasie wizyty w odległych wioskach. Niezależnie od tego, co wybierzemy, z pewnością będziemy pod ogromnym wrażeniem tego wyjątkowego kraju.











113 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Filipiny

Turcja

Izrael

Commentaires


O mnie

Ekonomista, finansista, podróżnik.
Pasjonat wina i klusek łyżką kładzionych.

Kontakt
IMG_4987.JPG
Home: Info

Subscribe Form

Home: Subskrybuj

Kontakt

Dziękujemy za przesłanie!

Home: Kontakt
bottom of page