top of page

The Traveling Economist

Podróże okiem ekonomisty

05627c8f-b097-4592-8be1-e638b8d4b90d_edited_edited.jpg
Home: Witaj
Home: Blog2

Katar

Katar w 2020 r. był drugim najbogatszym krajem na świecie w kategorii PKB na mieszkańca (po Monako). W rekordowym 2012 r. ten wskaźnik wynosił aż 146 900 USD (PPP). Nawet w czasach ciężkich dla przemysłu wydobywczego ropy i gazu ze względu na ich niskie ceny na rynkach światowych gospodarka Kataru pozostaje jedną z najbardziej konkurencyjnych i najpotężniejszych na świecie. Znany przede wszystkim ze względu na jedne z największych pokładów gazu ziemnego na świecie kraj ten był w stanie uniknąć objawów choroby holenderskiej (Dutch disease) w takim zakresie jak stało się to w przypadku wielu innych państw uzależnionych od eksportu ropy, a teraz walczą z nadmiernymi deficytami tnąc wydatki publiczne. Katar nie doświadczył takiej kontrakcji swojej gospodarki mimo drastycznej przeceny węglowodorów na rynkach światowych, głównie dlatego, że doświadczył spektakularnego wzrostu gospodarczego w sektorach poza ropą i gazem (5,7% w 2017), co wzmocniło wzrost PKB o 3%. To najlepszy wynik w krajach Zatoki Perskiej (GCC). Co sprawiło, że rozwój Kataru potoczył się inaczej niż wielu innych krajów regionu?

Historia Kataru przed XVIII wiekiem praktycznie nie istniała, to niewielki półwysep w 100% pustynny o powierzchni zaledwie 11,5 tys. km2, który bezpośrednio wcina się w wody Zatoki Perskiej. Zamieszkiwany był przez nielicznych beduińskich nomadów, było zaledwie kilka małych wiosek rybackich. Historia Kataru zaczyna się na dobre w 1766 roku, kiedy to na półwysep przeniosło się kilka rodzin z Kuwejtu, które trudniły się i jednocześnie bogaciły na poławianiu pereł. Dominująca wtedy rodzina Al-Chalifa podbiła wówczas pobliski Bahrajn, którym niepodzielnie rządziła przez cały XX wiek. Po przeniesieniu się Al-Chalifa do Bahrajnu Katar był rządzony przez różnych szejków, zanim nie pojawił się ród Al-Sani. W latach 1871-1913 Katar został wcielony do Imperium Osmańskiego. Natomiast w 1916 r. podpisany został przez szejka Kataru układ z Wlk. Brytanią (podobnie zresztą do układów podpisanych z innymi państwami Zatoki Perskiej), na mocy którego przejęła ona kontrolę nad polityką zagraniczną w zamian za ograniczone gwarancje bezpieczeństwa. Katar stał się tym samym protektoratem Wlk. Brytanii i pozostawał nim aż do 1970 r. W 1939 r. odkryte zostały złoża ropy naftowej, ale ich przemysłowa eksploatacja rozpoczęła się dopiero w 1949 r. Wpływy z wydobycia ropy bardzo szybko rosły. W 1968 Wlk. Brytania ogłosiła plany wycofania się z Zatoki Perskiej. Po negocjacjach z sąsiednimi emiratami (dzisiejsze ZEA i Bahrajnu) Katar ogłosił pełną niepodległość w 1971 r. Dotychczasowe umowy z Wlk. Brytanią zastąpione zostały umową o przyjaźni. Politycznie kraj od 1972 roku jest bardzo stabilny, wtedy to w wyniku bezkrwawego pałacowego zamachu stanu władzę zdobył Chalifa Al-Sani. W 1981 r. emirat stworzył z 5 innymi sąsiadami arabskimi Radę Współpracy Zatoki (GCC) - bardzo wpływową organizację, której celem jest wspieranie współpracy gospodarczej oraz wzmacnianie bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego w szczególności wobec zagrożeń rewolucji islamskiej w Iranie i wojny iracko-irackiej. W 1979 r. Katar zerwał stosunki dyplomatyczne z Egiptem po zawarciu układu pokojowego z Izraelem, które przywrócone zostały ponownie w 1987 r. W wojnie iracko-irańskiej Katar poparł Irak, ale już w Wojnie w Zatoce (1990-1991) potępił agresję Iraku na Kuwejt, udostępniając swoje bazy i lotniska wojskom koalicji antyirackiej (przede wszystkim Francji, Kanadzie i USA). Sam nie został w żadnym zakresie dotknięty przez toczący się konflikt zbrojny. W 1995 r. doszło do kłótni w panującej rodzinie Al-Sani. Syn Hamid obalił ojca Chalifę w wyniku bezkrwawego przewrotu pałacowego. Następnie syn z ojcem stoczyli jeszcze kilkuletnią potyczkę sądową dotyczącą praw własności do miliardów dolarów ze sprzedaży ropy i gazu, która ostatecznie skończyła się ugodą sądową. W żadnym przypadku nie zmieniła się natomiast polityka zagraniczna Kataru. W całej dekadzie lat 90-tych XX wieku Katar użyczał armii USA kilka swoich baz militarnych oraz przyznał im prawo do korzystania z pasów startowych, co Amerykanie skrzętnie wykorzystywali do operacji wojskowych przeprowadzanych w Afganistanie w 2001 r. Umowa została sformalizowana w 2002 r., kiedy Katar stał się główną bazą stacjonowania USA i ich aliantów w czasie interwencji w Iraku w kolejnych latach. W pierwszej dekadzie XXI wieku rosnący popyt na gaz ziemny uczynił Katar mocarstwem regionalnym na Bliskim Wschodzie. Rząd inwestował wiele w rozwój infrastruktury, ale też w tym czasie powstały prestiżowe projekty kultury, jak muzea, czy kampusy uniwersyteckie. Katar dbał o wizerunek kraju otwartego i politycznie niezależnego. To tutaj siedzibę ma sponsorowana przez rząd Al Jazeera - popularna stacja informacyjna, znana ze swojej niezależności, często krytykująca rządy autorytarne w wielu krajach arabskich, ale też politykę USA na Bliskim Wschodzie. Oczywiście ten krytycyzm nie dotyczy Kataru, który przez cały czas pozostaje monarchią absolutną, goszczącą największą bazę militarną USA w regionie. Katar umiejętnie przez lata balansował między różnymi zwaśnionymi krajami Bliskiego Wschodu (jak Iran, czy Arabia Saudyjska), jak również między świeckimi rządami, a opozycyjnymi ugrupowaniami islamskimi jak Bractwo Muzułmańskie. Dzięki temu mógł ogrywać rolę mediatora w gaszeniu licznych konfliktów regionalnych. Z różnymi zresztą skutkami: w 2007 r. doprowadził do ugody w Jemenie między rządem, a rebeliantami Hutu, która jednak nie trwała długo, bo zaledwie kilka miesięcy. Konflikt wybuchł na nowo i trwa do dzisiaj przeradzając się w największą katastrofę humanitarną Półwyspu Arabskiego w całej jego historii. W 2009 roku rząd katarski doprowadził jednak do pojednania w Libanie, co udaremniło konflikt zbrojny. W czasie Arabskiej Wiosny (2011) rola Kataru w świecie arabskim jeszcze wzrosła. W Libii Katar wspierał aktywnie dostawami broni i amunicji rebelię przeciwko Kadafiemu (również wysiłki NATO), w Syrii próbował odegrać rolę rozjemcy między reżimem Baszira Assada, a opozycją. Po załamaniu się rachitycznego zawieszenia broni w 2012 Katar przyjął pozycje antyassadowskie wysyłając broń i wsparcie finansowe dla sił opozycyjnych. W odniesieniu do polityki wobec Egiptu Katar kontynuował długoletnią politykę wsparcia dla Bractwa Muzułmańskiego, wspierając miliardami rząd prezydenta Morsiego (wybranego w 2012 r.). W 2013 r. Hamid niespodziewanie abdykował na rzecz swojego syna - 33-letniego wówczas szejka Tamima. Była to niespodziewana decyzja jak na tradycje Zatoki Perskiej, gdzie władcy zwykle rządzą do końca swojego żywota. Początek panowania nowego szefa państwa przypadł na trudne czasy. W Egipcie Mursi został obalony w wyniku zamachu stanu w 2013 r., a Bractwo Muzułmańskie zostało uznane za organizację nielegalną, Libia i Syria natomiast pogrążyły się w totalnym chaosie. W 2014 r. Arabia Saudyjska, Bahrajn i ZEA (wszyscy członkowie GCC) wycofały swoich ambasadorów z Dohy, dając w ten sposób wyraz swojej irytacji wobec niezależnej polityki zagranicznej Kataru, a przede wszystkim wsparcia Bractwa Muzułmańskiego. Ambasadorzy wkrótce wrócili na swoje placówki po tym jak Doha wyraziła gotowość zdystansowania się wobec Bractwa oraz ustanowienia normalnych relacji z nowym prezydentem Egiptu Al-Sisim. Napięcia między Katarem, a sąsiednimi krajami arabskimi osiągnęły nowy szczyt w 2017 roku, kiedy Arabia Saudyjska, ZEA, Egipt i Bahrajn zerwały stosunki dyplomatyczne z Katarem i wprowadziły wobec niego blokadę gospodarczą. Powodem było rzekome wsparcie udzielane przez Katarczyków zbrojnym ugrupowaniom islamskim oraz utrzymywanie bliskich i przyjacielskich relacji z Iranem - głównym regionalnym rywalem Arabii Saudyjskiej. Katar odrzucił te oskarżenia jako ingerujące w niezależność. Mimo początkowego szoku gospodarczego, kraj poradził sobie jednak bardzo dobrze z blokadą, głównie dzięki zgromadzonemu bogactwu oraz probiznesowemu otoczeniu gospodarczemu, które pozwoliły szybko zamortyzować straty oraz przystosować się do nowych warunków. I tak w początkowym okresie po wprowadzeniu blokady z półek sklepowych szybko zniknęły produkty mleczne. Rząd szybko jednak sprowadził do kraju transportem lotniczym tysiące krów i stał się samowystarczalny w tym zakresie. W swoim raporcie z 2018 r. MFW ocenił wpływ blokady na gospodarkę katarską jako marginalny głównie dzięki krokom podjętym przez rząd mitygującym jej negatywne skutki. Sprytni Katarczycy szybko zaadoptowali swoje relacje międzynarodowe do nowych warunków. W szczególności wzrosły obroty handlowe z Turcją, Iranem, Kuwejtem i Omanem oraz Azją Południowo-Wschodnią. Ponadto emir Tamim ogłosił pod koniec 2018 r. wyjście swojego kraju z OPEC - ponadnarodowego kartelu producentów ropy - którego najważniejszymi członkami są Arabia Saudyjska i ZEA. Emir nie wziął też udziału w corocznym szczycie krajów GCC, wysyłając swojego pełnomocnika. Katar wykazał się w sprawie blokady dużą determinacją, przez lata nie uległ żądaniom swoich potężnych sąsiadów oraz zniweczył wysiłki USA i krajów Zatoki Perskiej izolacji Iranu. W styczniu 2021 r. blokada Kataru została ostatecznie zniesiona, co stanowiło duży sukces tego kraju na arenie międzynarodowej. Kraj został doceniony przez agencję ratingową S&P, która po ogłoszeniu blokady w 2017 r. obniżyła perspektywę ratingu na negatywną, ale już w 2019 r. została przywrócona poprzednia pozytywna. O wzrastającej pozycji Kataru na arenie światowej świadczą decyzje o przyznaniu organizacji mistrzostw świata w piłce nożnej - największej imprezie sportowej na świecie - w 2022 r. Wprawdzie sposób, w jaki Katarczycy wygrali rywalizację o organizację mistrzostw pozostawia wiele do życzenia, ale jednak FIFA (międzynarodowa organizacja piłkarska) nie zdecydowała się przenieść imprezy do innego kraju. Na światło dzienne wychodzi jednak wiele spraw pokazujących łamanie praw człowieka przy zatrudnianiu pracowników przy pracach realizujących projekty inwestycyjne. Standardy bezpieczeństwa na placach budowy odbiegają od minimalnych wymogów w Europie. Robotnicy emigranci pracują w tragicznych warunkach. Na budowach stadionów zginęło wg. oficjalnych statystyk 6,5 tys osób! Coraz więcej jest przykładów firm rezygnujących z kontraktów z Katarem ze względu na łamanie podstawowych praw pracowniczych. Protestują już nie tylko organizacje praw człowieka, jak Human Rights Watch, ale też środowiska piłkarskie, co jeszcze do niedawna było całkiem nie do pomyślenia. Kiedy Bayern grał w klubowych mistrzostwach świata, jego kibice wywiesili na stadionie plakat, na którym szef zarządu Kalle Rummenigge (zawsze niemiłosiernie wygwizdywany na stadionie Legii w czasie swojej długiej kariery piłkarskiej) i prezydent klubu Hainer ciągną wóz, którym kieruje arabski poganiacz wielbłądów. Wielu zarejestrowanych członków klubu (jest ich ok. 300 tys.) krytykuje zarząd za biznesowe związki z Katarem, między innymi za coroczne wyjazdy na zimowe zgrupowania (do 2021 r. było ich już 11) oraz za kontrakt partnerski z lotniskiem w Doha i z Qatar Airways. Władze zawsze tłumaczyły, że szokująca liczba wypadków na budowach wcale nie jest duża, jeśli weźmie się pod uwagę całkowitą liczbę zagranicznych robotników pracujących w Katarze oraz długi okres obejmujący tą statystykę (10 lat). Z opinii świadków, którzy pomagali stworzyć raport dla Human Rights Watch, a także ze świadectw osób współpracujących z organizatorami wynika jednoznacznie, że praca na budowach pod każdym względem ma charakter niewolniczy, tak jakby w XXI wieku budowano piramidy w państwie faraonów, a nie stadiony na mistrzostwa świata w piłce nożnej. Robotnicy pozbawieni są jakichkolwiek praw pracowniczych, nie mają opieki medycznej, pozbawieni są odpowiednich zabezpieczeń BHP, nie mają odpowiedniego zakwaterowania, ani adekwatnego wynagrodzenia, pracując w koszmarnych warunkach klimatycznych - latem temperatury przekraczają tutaj 50 stopni w cieniu, a przecież od ponad roku od wybuchu pandemii koronawirusa władze odcięły od świata tysiące robotników zamykając ich we współczesnych obozach pracy. Ten system pracy niewolniczej zwany kafalah nie pozwala 1,5 mln pracowników opuścić kraju, czy zmienić pracę bez zgody pracodawcy (oczywiście nie mają oni własnych paszportów przy sobie, oddają je w depozycie pracodawcy). Od kilku lat władze zapowiadają reformę tego nieludzkiego systemu oraz dopuszczenie monitoringu zagranicznego do kontroli warunków pracy. Na 1,5 roku przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata nic takiego jednak nie miało miejsca i pewno już się nie wydarzy. Prawa człowieka definitywnie nie są silną stroną tego kraju, inaczej jest z gospodarką. Katar od lat realizuje konsekwentną i ambitną politykę dywersyfikacji swojej gospodarki (National Vision 2030), w szczególności inwestując krocie w transport, infrastrukturę, sport, ochronę zdrowia, telekomunikację i turystykę. Zdrowy wzrost gospodarczy w czasie niskich cen ropy oraz pandemii są wyrazem skuteczności tej strategii. Wzrost "nie-węglowodorowy" jest napędzany przede wszystkim przez sektor budowlany, budujący niesamowitą infrastrukturę na Mistrzostwa Świata w 2022 oraz szkolnictwo wyższe z wielką liczbą zagranicznych renomowanych uniwersytetów, mających swoje oddziały w Education City w Doha. Poza uniwersytetami Education City staje się Mekką dla światowej sławy naukowców i firm technologicznych zlokalizowanych w Katarskim Parku Nauki i Technologii (QSTP). Olbrzymie pieniądze publiczne inwestowane są też w budowę nowych szkół. Wzrost i poprawa jakości funkcjonowania systemu zdrowia również okazały się być sukcesem z holistyczną i nowoczesną infrastrukturą służącą wszystkim obywatelom (oczywiście z wyjątkiem kafalah). Katar rozwija z sukcesem najbardziej zaawansowaną formę multi-modalnej infrastruktury transportowej na świecie, która stabilizuje wzrost gospodarczy dzięki transferowi ludzi, dóbr i informacji. W transporcie powietrznym międzynarodowe lotnisko Hamad utrzymuje połączenia z 150 destynacjami na całym świecie, w tym na najdłuższym kierunku z Dohy do Sydney (polecam lot bezpośredni w klasie biznes - niezapomniane doświadczenie z wyjątkową obsługą). Qatar Airways dysponuje najnowocześniejszą flotą ze wszystkich linii lotniczych na świecie. To wszystko daje rękojmię sukcesu strategii zmiany struktury gospodarczej kraju w kierunku gospodarki opartej na wiedzy. Silna gospodarka nie może istnieć bez sprawnego i zdrowego systemu bankowego oraz bardzo profesjonalnie prowadzonemu funduszowi typu sovereign wealth fund - Qatar Investment Authority, który inwestuje nadwyżki przychodów ze sprzedaży ropy i gazu w odpowiednio zdywersyfikowane aktywa na całym świecie. A są to kwoty olbrzymie: 330 mld $ w 2019 r. Te aktywa zapewniają krajowi wysoki rating od międzynarodowych agencji ratingowych niezależnie od fluktuacji cen nośników energii na rynkach światowych. W 2020 r. Katar stracił status największego na świecie eksportera gazu LNG (gazu skroplonego) na rzecz Australii, ale jego potwierdzone zasoby są nadal największe na świecie (aż 12% wszystkich w 2021 r.). Nic zatem dziwnego, że jego gospodarka jest nadal zdominowana przez przemysł gazowy, który stanowi 2/3 PKB oraz prawie 80% przychodów eksportowych. W przeciwieństwie jednak do innych monarchii Zatoki Perskiej gospodarka katarska nie ucierpiała tak bardzo po załamaniu się cen ropy i gazu w 2014 roku, przede wszystkim dzięki jej udanej dywersyfikacji i realizacji wielu dużych projektów inwestycyjnych. Oczywiście gospodarka nie rozwijała się tak szybko jak wcześniej (wzrost PKB w 2006 to 26%, w kolejnych latach do 2011 sporo powyżej 10%, co katapultowało PKB na mieszkańca do niebotycznego poziomu 147 tys. $ w 2012 r.), spadając poniżej 5% (2012) oraz w ostatnim przedcovidowym roku (2019) do 0,8%. Skutki pandemii na PKB w 2020 r. to spadek PKB do -4,5%, niemniej MFW przewiduje powrót na ścieżkę wzrostu już w 2021 r. (2,5%) oraz 2022 r. (3,9%), co jak wszystkie prognozy w dzisiejszym świecie obarczone jest jednak dużą skalą niepewności. Dług publiczny Kataru wzrósł z 56,2% (2019) do 69% PKB (2020) z uwagi na aktywność kraju w pozyskiwaniu długu na rynkach międzynarodowych. MFW przewiduje redukcję długu w 2021 i kolejnych latach (60,6% w 2021 i 54% PKB w 2022). Nadwyżka na rachunku bieżącym spadła do 2,4% PKB w 2019 z 9,1% w 2018 z uwagi na trend spadkowy cen surowców energetycznych. W 2020 kraj zanotował deficyt na rachunku obrotów bieżących (-0,6% PKB), jednak powinien przywrócić strukturalną nadwyżkę już w 2021 (2,6%) oraz 2022 (3,4%). Komercjalizacja pokładu gazu w Barzan w 2019 r. miała z pewnością pozytywny wpływ na poziom wzrostu gospodarki. Do 2024 roku ma być osiągnięta pełna eksploatacja projektów gazowych z pokładów na północy kraju, co jeszcze wzmocni pozycję kraju jako czołowego eksportera światowego gazu. W 2019 oraz 2020 Katar zanotował deflację (odpowiednio -0,6% oraz -2,2%), wg. MFW inflacja powinna wzrosnąć do 1,8% w 2021 oraz 2,9% w 2022, a w 2021 ma być wprowadzony podatek od wartości dodanej. W 2020 r. bezrobocie praktycznie nie występowało (poniżej 1%!). W tych turbulentnych czasach Katar wydaje się być oazą stabilności i powszechnej szczęśliwości. Być obywatelem tego kraju to jak trafić szóstkę w totolotka. To szczęście obejmuje niespełna 2,5 mln. obywateli (2020), wśród których Arabowie stanowią tylko 40%, reszta to Pakistańczycy (18%), Hindusi (18%) oraz Irańczycy (10%). Ale i tak 85% mieszkańców stanowią ekspaci. Krajobraz stolicy kraju zdominowały strzeliste wieżowce, luksusowe wille i limuzyny. Liczba milionerów na metr kwadratowy jest tutaj największa na świecie. Emir chce uczynić z Dohy najpiękniejszy i najbogatsze miasto świata. Dla władcy Kataru (podobnie jak dla Daniela Obajtka) nie ma rzeczy niemożliwych. Aby zachwycić gości Mistrzostw Świata budowane są najbardziej wyszukane obiekty sportowe na świecie, do których projektowania zaangażowano najlepszych architektów na świecie (w tym z Polski). Zdecydowano się nawet na budowę metra, mimo, iż i tak wszyscy poruszają się luksusowymi samochodami. W zatoce usypywane są sztuczne wyspy - przypominające z lotu ptaka sznury pereł - na których powstały rezydencje z prywatnymi plażami, luksusowymi centrami handlowymi, restauracjami i mariną dla drogich jachtów. Przypomina to centrum absolutnej próżności istoty ludzkiej. Szejk Tamim jest też wielkim miłośnikiem sztuki i kultury. Dlatego zbudował Katarę - imponującą wioskę kultury, z amfiteatrem w stylu antycznym. Na wyspie należącej do emira powstało też Muzeum Sztuki Islamu z bardzo bogatymi zbiorami ceramiki, tekstyliów, manuskryptów, i innych przedmiotów. Wszystkie muzea można zwiedzać za darmo. Najstarszą częścią i prawdziwym sercem Dohy pozostaje jednak Suk Waqif oraz sąsiadujące z nim centrum sokolnicze, gdzie można spotkać wielu szejków trzymających na rękach swoje sokoły. Katarczycy mają do tych ptaków stosunek niemalże boski. W dawnych czasach sokoły pomagały Beduinom przetrwać na pustyni. Łowiły inne ptaki podczas migracji przez Półwysep Arabski. Dziś sokoły stanowią nie tylko ozdobę, ale są też elitarnym sportem, polegającym na organizowaniu polowań na pustyni. Większość zna Katar jedynie z perspektywy międzylądowania na miejscowym megalotnisku w drodze do azjatyckich bądź australijskich atrakcji turystycznych. Warto się jednak zatrzymać tutaj na dłużej i poznać z bliska miejsce, gdzie dla marzeń i ambicji człowieka nie istnieją żadne limity.



59 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Francja to jedna z największych potęg europejskich, a zarazem światowych, ojczyzna jednego z najpiękniejszych języków, światowa stolica kulinarna, jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie. Dzieje Fr

Włochy

O mnie

Ekonomista, finansista, podróżnik.
Pasjonat wina i klusek łyżką kładzionych.

Kontakt
IMG_4987.JPG
Home: Info

Subscribe Form

Home: Subskrybuj

Kontakt

Dziękujemy za przesłanie!

Home: Kontakt
bottom of page