top of page

The Traveling Economist

Podróże okiem ekonomisty

05627c8f-b097-4592-8be1-e638b8d4b90d_edited_edited.jpg
Home: Witaj
Home: Blog2

Bonaire



Bonaire to niewielka wyspa karaibska położona niecałe 100 km od wybrzeży Wenezueli. Po 1495 roku, kiedy Krzysztof Kolumb stracił prawa wyłączności do Nowego Świata Morze Karaibskie stało się celem wypraw eksploracyjnych dla innych śmiałków. Byli wśród nich Alonso de Ojeda i Amerigo (od jego imienia pochodzi nazwa Ameryki) Vespucci, którzy w 1499 roku przypłynęli na Bonaire (podobnie jak na sąsiednie Curaçao i nieco dalszą Arubę) i uczynili z wyspy kolonię hiszpańską. Ponieważ na wyspie nie znaleziono złota, ponadto niewielkie opady deszczu uniemożliwiały wielkoobszarowe uprawy rolne Hiszpanie nie widzieli strategicznej wartości w rozwijaniu swojej nowej kolonii. Bonaire była przed przybyciem Hiszpanów zamieszkana przez Arawaków (pierwotne plemiona indiańskie) przez tysiące lat. Jedyne ślady ich cywilizacji stanowią inskrypcje w trudno dostępnych jaskiniach, które można zobaczyć w muzeum Terramar w stolicy wyspy. Niecałe 20 lat później wyspa była praktycznie bezludna, gdyż Hiszpanie przenieśli całą miejscową ludność do niewolniczej pracy na plantacjach i w kopalniach Hispanioli. Wkrótce potem hiszpański gubernator Bonaire, Curaçao i Aruby rozpoczął hodowlę bydła na wyspie. Sprowadził w tym celu Indian głównie z Wenezueli, co spowodowało, że w ciągu kilku lat pojawiły się owce, kozy, krowy, świnie, osły i konie. Do dzisiaj zwierząt na Bonaire jest znacznie więcej niż ludzi, a dzikie osły i kozy widoczne są wszędzie. Na zdepopulowanej wyspie niewiele się działo przez ponad 100 lat, nie interesowali się nią nawet piraci, a Hiszpanie wysyłali jedynie skazańców ze swoich kolonii w Ameryce Południowej. Nawet po przejęciu kontroli nad Bonaire przez Holendrów w 1634 r. wyspa była głównie kolonią karną przez kolejne 300 lat. Podczas gdy pobliskie Curaçao urosło jako centrum handlu niewolnikami Bonaire służyło jako plantacja Holenderskiej Kompanii Zachodnich Indii. Do prac przy uprawach zatrudniano niewielką liczbę niewolników z Afryki, ich osady z kamienia można dzisiaj zobaczyć w Rincón - najstarszej osadzie wyspy. Holendrzy widzieli przyszłość wyspy głównie w eksploatacji soli - używanej głównie do przechowywania mięsa i ryb przed ich zamrożeniem. Do tego zadania sprowadzono tysiące niewolników, którzy zmuszeni byli pracować w tragicznych warunkach. Nie był to okres, z którego kolonizatorzy holenderscy mogli być szczególnie dumni. Niewolnictwo zostało ostatecznie zniesione w 1862 r. W tym czasie Holendrzy musieli walczyć o zachowanie praw do swojej kolonii. Dwukrotnie na początku XIX wieku kontrolę nad Curaçao (stolicą Zachodnich Indii Holenderskich) i Bonaire przejęli Brytyjczycy. Po Układzie Paryskim w 1816 r. wyspy wróciły do korony holenderskiej, powstała wtedy niewielka fortyfikacja Fort Oranje oraz mała latarnia morska. Konkurencyjność produkcji soli istotnie spadła po zniesieniu niewolnictwa, w efekcie czego produkcja została wstrzymana. Gubernator zmuszony został do sprzedaży terenów uprawnych, co zwiększyło biedę, gdyż uwolnieni byli niewolnicy stracili prawo do korzystania ze wspólnej infrastruktury, które posiadali w okresie niewolnictwa. Wielu mieszkańców opuściło wyspę, przynosząc się do Wenezueli do pracy w tamtejszych kopalniach miedzi. Na początku XX wieku po odkryciu olbrzymich pokładów ropy naftowej w Wenezueli powstały jej rafinerie na Curaçao i Arubie. Bonaire było też beneficjentem tego rozwoju. Powstał system utwardzanych dróg, odnowiony został port, wyspa została zelektryfikowana, powstał też system opieki zdrowotnej. Stara latarnia morska w Fort Oranje została zastąpiona nową, wykonaną z porządnego kamienia, zbudowano także lotnisko w 1936 r. W czasie II Wojny Światowej na wyspie internowano w obozie złapanych niemieckich i holenderskich nazistów. Bonaire znajdowało się wówczas pod protektoratem Wlk. Brytanii i USA. Amerykanie zbudowali lotniczą bazę wojskową, żona prezydenta Roosvelta oraz królowa Juliana odwiedziły stacjonujące na wyspie wojska w 1944 roku, co znacznie zwiększyło rozpoznawalność wyspy, która już wówczas cieszyła się popularnością wśród żołnierzy i oficerów. Po wojnie obozy internowania zostały przekształcone w pierwszy hotel na wyspie - Hotel Zeebad, a drewniane baraki w urocze bungalowy. Ciekawym wydarzeniem było też przyznanie praw wyborczym kobietom już w 1936 roku, co pobudziło życie polityczne wyspy, gdyż w kolejnej dekadzie powstało wiele ugrupowań politycznych. Po wojnie miejscowa ludność zaczęła się domagać większej autonomii. Królowa Juliana przyznała autonomię w 1954 roku, chociaż Antyle pozostały protektoratem Holandii. Dostrzeżono też uroki turystyczne wyspy, w 1962 roku otwarty został drugi hotel: Bonaire Beach. Lotnisko zostało istotnie rozbudowane w 1972, a w 1979 roku otwarto park narodowy Washington-Slagbaai Park oraz Bonaire's Marine Park, gdzie podziwiać można rewelacyjną faunę i florę wyspy. Jest to też raj dla nurków. Wiele osób przylatuje z odległej Europy, by kilka dni ponurkować sobie w absolutnie rewelacyjnych warunkach, jako że wyspę otacza wyjątkowo urokliwa rafa koralowa. Gorąco taką aktywność polecam! Po wojnie gospodarka miejscowa zaczęła się szybciej rozwijać. Otworzona została fabryka odzieżowa, która dała zatrudnienie wielu miejscowym kobietom. Pojawiło się radio i stacja telewizyjna, w latach 60-tych wznowiono eksploatację pokładów soli, w 1975 powstał terminal naftowy. Po 2000 roku relacje z Curaçao, stolicą Antyli Holenderskich uległy pogorszeniu. Bonairczycy czuli się ignorowani przez bogatszego sąsiada i doprowadzili do referendum. W 2006 roku St.Maarten i Curaçao wybrały autonomię, natomiast Bonaire wraz z dwoma mniejszymi wyspami (St. Eustatius i Saba) zdecydowały się zacieśnić relacje z Holandią. Referendum odbyło się w 2010 roku, 84% głosujących opowiedziało się za przyłączeniem do Holandii, tym samym Antyle Holenderskie zostały rozwiązane. Bonaire z dwoma innymi wyspami stały się częścią królestwa Holandii uzyskując status specjalnych samorządów terytorialnych. Prawnie powstał mały dziwoląg, gdyż Bonaire będąc częścią integralną Holandii podlega prawu antylskiemu. Prawo holenderskie wprowadzane jest stopniowo, by uniknąć konfuzji, dzięki czemu mieszkańcy Bonaire mają takie same prawa jak obywatele Holandii, włącznie z prawem wyborczym (do głosowania w wyborach parlamentarnych w Holandii), prawem do opieki zdrowotnej, lepszej edukacji, lepszej infrastruktury edukacyjnej (budynki szkolne, sprzęt), budownictwem socjalnym dla osób o niskich dochodach i wiele innych. Będąc częścią Holandii Bonaire nie należy do Unii Europejskiej i nie podlega prawu unijnemu. Walutą Bonaire nie jest bynajmniej euro tylko dolar amerykański (od 2011). Mimo olbrzymiego wsparcia ze strony Holandii pozarządowa organizacja Nos Ke Boneiru Bek (We want Bonaire back) występuje otwarcie przeciwko konstytucyjnej relacji wyspy z Holandią, sugerując że ten status nie był wolą mieszkańców. W Kralendijk - stolicy wyspy - w porcie można było zobaczyć przed referendum w 2015 wiele plakatów i protestujących przeciwko statusowi wyspy. Załączone zdjęcia pokazują, że jak na wyjątkowo niewielką liczbę ludności tego słabo zaludnionego regionu spora część mieszkańców naprawdę interesuje się sprawami publicznymi. I tak referendum pokazało, że 65% ludności nie było zadowolona z obecnych relacji z metropolią. Oczywiście niewiele z tego wynika, gdyż wyspa w 2020 roku zbankrutowałaby bez wsparcia Holandii po załamaniu się wpływów z turystyki - głównego źródła dochodów wyspy. Prócz wspomnianych nurków (nie trzeba wypływać łódkami na morze, można schodzić do nurkowania bezpośrednio z brzegu!) Bonaire stwarza rewelacyjne warunki dla surferów (5 z 10 najlepszych windsurfingowców świata pochodzi z Bonaire), a do portu zawija 15 linii wycieczkowców. 2020 był dla wyspy katastrofą, gdyż koronawirus spowodował, że turystyka zamarła. Nie pozostaje zatem nic innego, jak pokryć deficyt budżetowy wyspy dopłatami bezpośrednimi z budżetu Holandii. Trudno sobie wyobrazić, by dążenia niepodległościowe bonairowskich patriotów w konfrontacji z twardymi realiami budżetowymi przeważyły. Olbrzymią wagę przywiązuje się na Bonaire sprawom ochrony środowiska. Wszyscy są świadomi tego, że utrzymywanie unikalnej rafy koralowej, różnorodności biologicznej ekosystemu wodnego i zachowanie wielu gatunków fauny nad i pod wodą zależy od symbiozy człowieka z naturą. Odpady na wyspie podlegają recyklingowi, wszystkie firmy oraz sklepy zajmujące się i oferujące sprzęt do nurkowania uczestniczą w akcjach sprzątania plaż, na które wypływają odpady z morza i są sortowane do ponownej utylizacji. To doprawdy niezwykłe widzieć zaangażowanie całego społeczeństwa w tak istotnej kwestii. Językiem urzędowym na Bonaire jest wprawdzie holenderski, ale posługuje się nim tylko 15% populacji. Głównym językiem jest papiamento, którym włada 75% mieszkańców. Komunikacja na wyspie nie przysparza żadnych kłopotów, wszyscy mówią co najmniej dwoma z 4 podstawowych języków (angielski, hiszpański, holenderski i papiamento). Kultura wyspy odzwierciedla wieloetniczność jej mieszkańców. Mamy tutaj wpływy hinduskie, afrykańskie, azjatyckie i europejskie. Wszyscy są szeroko uśmiechnięci i niezwykle gościnni. Kalendarz obchodzonych świąt jest niezwykle bogaty. To co łączy różnych ludzi związane jest z jedzeniem, gorącą muzyką i tańcem, czyli celebrowaniem radości z życia - w końcu o to w życiu powinno przede wszystkim chodzić. Jeden z najbardziej popularnych tańców związany jest ze świętowaniem udanych zbiorów kukurydzy, towarzyszyć mu musi świetna kuchnia i doskonałe karaibskie drinki. Wyspa przyciąga artystów z całego świata. Bonaire bardzo różni się od innych wysepek karaibskich. Klimat jest bardzo suchy, stąd brak tropikalnych lasów deszczowych, przeważają liczne kaktusy, co zaskakuje na Karaibach, ukształtowanie terenu zróżnicowane, fauna nie jest aż tak bogata, niemniej możemy spotkać jedno z największych skupisk flamingów, wszędzie można też natrafić na iguany i dzikie osiołki. Idealne miejsce do aktywnego wypoczynku, zdala od zgiełku masowej turystyki.




75 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Grenada

O mnie

Ekonomista, finansista, podróżnik.
Pasjonat wina i klusek łyżką kładzionych.

Kontakt
IMG_4987.JPG
Home: Info

Subscribe Form

Home: Subskrybuj

Kontakt

Dziękujemy za przesłanie!

Home: Kontakt
bottom of page