top of page

The Traveling Economist

Podróże okiem ekonomisty

05627c8f-b097-4592-8be1-e638b8d4b90d_edited_edited.jpg
Home: Witaj
Home: Blog2

Panama

Zaktualizowano: 14 sie 2021

Panama od zawsze potrafiła świetnie wykorzystywać swoją główną przewagę komparatywną - geografię i zbudować konkurencyjność swojej gospodarki w oparciu o położenie geograficzne. Do podboju hiszpańskiego terytorium Panamy znajdowało się pod kontrolą Azteków i Majów. Hiszpanie odkryli Panamę w 1501 r. Była ona częścią wicekrólestwa Nowej Hiszpanii, a następnie Nowej Granady. Za czasów panowania hiszpańskiego Panama stanowiła centrum wymiany handlowej. Konkwistadorzy wykorzystywali Panamę do transportu złota i srebra łupionego w Peru do Hiszpanii. Przez porty wybudowane na wybrzeżach dwóch oceanów oraz na trasie między nimi przechodził praktycznie cały handel towarowy z Hiszpanią, beneficjentem tej prosperity byli też mieszkańcy miast portowych. Był to też początek historycznego uzależnienia kraju od handlu światowego. Do rolnictwa nikt przez wieki nie przywiązywał większej uwagi, przemysł również słabo się rozwijał ponieważ import wszelkich towarów z Europy, a później USA skutecznie wypierał rodzimą produkcję.

Po wyzwoleniu spod panowania hiszpańskiego terytorium Panamy było najpierw częścią Kolumbii. Później znaczenie kraju znacznie wzrosło w związku z budową w latach 1880-1885 pierwszej kolei transkontynentalnej w świecie łączącej Panama City (Ocean Spokojny) z Colón (nad Morzem Karaibskim). Wtedy też nastąpiła pierwsza w historii interwencja USA w Panamie, kiedy to tłum Panamczyków zaatakował amerykańskich podróżników, którzy nowo zbudowaną koleją jechali do Kalifornii, gdzie właśnie wybuchła gorączka złota. Przyczyną była kradzież melona przez Amerykanina od lokalnego sprzedawcy. Rozruchy były na tyle gwałtowne, że Amerykanie wysłali regularną armię do ochrony stacji kolejowych. USA interweniowały jeszcze wielokrotnie przy wielu okazjach. Przez trzy dziesięciolecia do 1886 r. Panama dysponowała praktycznie kompletną autonomią, którą utraciła na skutek dążeń secesjonistycznych przez miejscowe elity wywodzące się z arystokracji kolonialnej. Znaczenie Panamy niezmiernie wzrosło w związku z budową Kanału Panamskiego. Jego fascynującą historię - jedną z największych i najważniejszych przedsięwzięć budowlanych na świecie - można zobaczyć w wyjątkowym muzeum budowy kanału przy śluzie w Miraflores. Kanał ma łączną długość ponad 80 km, a na całej jego długości znajduje się 12 śluz. Największą z nich jest właśnie Miraflores. Pierwsze wzmianki o pomysłach jego budowy, co pozwoliłoby na skrócenie drogi między Hiszpanią a Peru, pojawiły się już w XVI wieku, za czasów panowania Karola V Habsburga. Mimo to, realne plany budowy pojawiły się dopiero w 1879 r. z inicjatywy słynnego francuskiego inżyniera Lessepsa, który wcześniej kierował też budową Kanału Sueskiego. W 1881 r. firma Lessepsa rozpoczęła prace na terenie kanału, jednak w 1889 r. zbankrutowała, przez co budowa na długie lata została przerwana. Na początku XX wieku teren z rozgrzebaną budową został wydzierżawiony przez Amerykanów i pozostawał ich własnością do końca XX wieku. Budowa kanału zajęła Amerykanom kolejne 10 lat wypełnionych drążeniem, kuciem, wybuchami dynamitem, walką z chorobami, przeciwdziałaniem osuwaniu terenu i powodziom, pogłębianiem i wywozem urobku. Całkowity koszt konstrukcji szacuje się na ok. 375 mln ówczesnych $. Kanał jest najważniejszą drogą morską na świecie. Znacząco skrócona została droga, którą pokonują statki transportowe, m.in. pomiędzy miastami USA , które położone są na wschodnim i zachodnim wybrzeżu USA. Np. droga morska z Nowego Jorku do San Francisco uległa skróceniu o ponad 14 tys. km, co przekłada się nie tylko na czas, ale przede wszystkim na koszty. Kanał ma również znaczenie w transporcie między Europą, a Dalekim Wschodem. Gdyby nie Kanał Panamski, odbywałby się on przez Ocean Indyjski oraz Kanał Sueski. Podczas budowy 22 tys. robotników zmarło z powodu wypadków, chorób tropikalnych, jak febra czy malaria. Mimo, iż kanał ma 83 km długości, jego pokonanie trwa zwykle 8-10 godz. W ciągu roku trasę pokonuje ok. 14 tys. statków. Największe statki przepływające przez kanał mają niewiele więcej niż pół metra wolnej przestrzeni pomiędzy ścianami śluz a burtami, dlatego kapitanowie największych jednostek na czas przepłynięcia śluz oddają stery specjalnie wyszkolonym i przygotowanym pilotom. Współcześnie kanał daje zatrudnienie ok. 9 tys. ludzi, przynosi Panamie bezpośrednio ponad 1 mld. $ rocznie, a wszystkie związane z nim działalności i dziedziny gospodarki tworzą ok. 80% PKB. Ze względu na rosnące zapotrzebowanie, w 2007 r. rząd rozpoczął wartą ponad 5 mld. $ rozbudowę kanału z pogłębieniem dróg nawigacyjnych, ale przede wszystkim budową nowych, potężnych zespołów śluz z komorami o długości 427m i szerokości 55m (dotąd było to 305m i 33,5m), co pozwala przekraczać kanał największym kontenerowcom na świecie i zwiększyć dwukrotnie jego przepustowość. Kanał jest też największą atrakcją turystyczną Panamy. Można odbyć po nim rejs, samemu popłynąć łódką (szczególnie polecam, z poziomu wody widać ogrom statków długich na pół kilometra - wrażenie wprost niesamowite), ale przede wszystkim odwiedzić potężne zespoły śluz. Z tarasów widokowych największego z nich w Miraflores (niedaleko centrum Panama City) można obserwować cały zautomatyzowany proces przechodzenia potężnych statków przez śluzy i pokonywania kilkunastometrowej różnicy poziomów od podpięcia jednostki do elektrycznych lokomotyw przez zamknięcie wrót śluzy (te w Miraflores mają 25m wysokości), wypełnianie komór wodą (trwa to ok. 8 min.) po wyjście statku. Funkcjonowanie kanału i przychody, które generuje w dużym stopniu uzależnione są od warunków atmosferycznych i ilości opadów. Niskie ilości opadów sprawiają, że dochodzi do obniżenia poziomu wody w kanale, co z kolei prowadzi do obniżania limitów ładunkowych, a to zmniejsza przychody operatora kanału. Wpływa to negatywnie również na światowy transport, ponieważ duże statki wcale nie mogą przepływać przez kanał, albo mogą mieć znacznie mniejszy dopuszczalny ładunek. Operatorem kanału jest spółka ACP (Autoridad del Canal de Panamá), która płaci skarbowi państwa opłatę za tonę transportowanych towarów i korzystanie z usług publicznych. Wpływy te z 1 mld. $ w 2016 r. wzrosną do 2 mld $ w 2021 r. Kanał stanowi też potężny impuls mnożnikowy dla tysięcy firm pracujących na rzecz przepływających statków, usług przeładunkowych, utrzymaniowych, telekomunikacyjnych, czy finansowych. Jeszcze przed zakończeniem prac związanych z rozszerzeniem przepustowości kanału, przyciągnął on wiele inwestycji zagranicznych, w szczególności w centra logistyczne, hurtownie i wiele innych.

W 1903 r. Panama oderwała się od Kolumbii i ogłosiła niepodległość. To wtedy USA podpisały układ z Panamą o dzierżawie Kanału Panamskiego, który dawał też prawo stacjonowania wojsk amerykańskich w tym kraju. Do 1919 r. USA dokonywały wielokrotnie interwencji militarnych, zapewniając sobie absolutny wpływ na wszystkie aspekty życia Panamy. Wszyscy prezydenci panamscy byli proamerykańscy. Jeśli zdarzały się takie przypadki, jak prezydentura Ariasa w 1940 r. (ten jegomość był z kolei zafascynowany Mussolinim i Hitlerem), to trwały one bardzo krótko, gdyż pucze wojskowe przywracały proamerykańskie rządy. Arias zresztą był absolutnym ewenementem, trzykrotnie był wybierany na prezydenta, za każdym razem tracił urząd w wyniku puczu wojskowego. Ostatni raz - po wygranych wyborach w 1968 r. - po zaledwie 10 dniach spędzonych na urzędzie. Od początku 1969 r. faktyczną władzę sprawował gen. Torrijos. Dzięki szybkiemu rozwojowi usług w handlu, bankowości i transporcie morskim (to wtedy powstała koncepcja "taniej bandery", pod flagą panamską zarejestrowanych jest gros jednostek pływających z całego świata) utrzymywał się wysoki wzrost zagraniczny i ekspansja zagranicznego kapitału inwestycyjnego, głównie z USA. Torrijos wzmocnił kraj, doprowadził do rozwoju związków zawodowych, rozszerzył sferę socjalną, przeprowadził reformę rolną, znacjonalizował znaczną część przemysłu, co nie miało dużych konsekwencji, gdyż przemysł panamski zawsze był raczej słaby. W sposób stanowczy wystąpił do USA z żądaniem suwerenności w strefie kanału i wycofania wojsk amerykańskich. Po kilkuletnich negocjacjach z USA został podpisany w 1977 r. układ przez Torrijosa i J. Cartera, na mocy którego ustalone zostały warunki przekazania zwierzchnictwa nad strefą kanału do końca 1999 r. Układ zawierał też kuriozalną klauzulę wiecznego prawa USA do interwencji wojskowej w Panamie w określonej sytuacji. W 1981 r. w tajemniczych okolicznościach w wypadku lotniczym zginął Torrijos, władzę przejęli oficerowie Gwardii Narodowej, a w 1983 r. rozpoczęła się dyktatura słynnego gen. Noriegi.

Noriega to jedna z najmroczniejszych i najbardziej złowieszczych postaci nie tylko Panamy, ale całej Ameryki Południowej w XX wieku. Trudno o ciężką zbrodnię, której by nie popełnił i tajną operację doby zimnej wojny, w której by nie wziął udziału. Agentem CIA został podczas studiów w peruwiańskiej akademii wojskowej na przełomie lat 50 i 60-tych, kiedy donosił na swoich kolegów kadetów. Potem był prymusem wydziałów wywiadu i kontrwywiadu wojskowego amerykańskiej akademii wojskowej w Panamie szkolącej armie latynoskie do walki z partyzantką. Swoją wielką karierę rozpoczął w 1968 r., kiedy jako zaufany porucznik pomógł Torrijosowi obalić legalnego cywilnego prezydenta. Rok później ocalił jego władzę przed kolejnym puczem oficerów, kiedy oświetliwszy nocą pas lotniska wojskowymi autami, umożliwił pilotowi samolotu Torrijosa lądowanie, a dyktatorowi powrót do kraju i odbicie stolicy z rąk zamachowców. Odtąd Noriega został szefem kontrwywiadu wojskowego Panamy. Przeciwników dyktatury prześladował, wypędzał za granicę lub mordował, a ich majątki konfiskował. Był drugim najpotężniejszym człowiekiem w Panamie, Torrijos mówił o nim "mój gangster". Lubił też politykę zagraniczną. Amerykanom pomógł w uwolnieniu więzionych na Kubie przez Fidela Castro załóg przechwyconych okrętów, a także w innych tajnych operacjach CIA w Ameryce Łacińskiej. W latach 1971 - 1976 brał za to od Amerykanów nawet 200 tys. $ rocznie. Jako zachłanne dziecko zimnej wojny Noriega grał na dwie strony. Już w połowie lat 70-tych Noriega sprzedał komunistycznej Kubie tajne dokumenty Agencji Bezpieczeństwa Narodowego USA, a Układowi Warszawskiemu amerykańskie technologie wojskowe, na czym miał zarobić 3 mln. $. Jednocześnie trudnił się szmuglem narkotyków do USA i Europy już od 1971 r., ale przed karą obronił go prez. Nixon w uznaniu dla jego roli politycznego konfidenta CIA w Ameryce Łacińskiej. W 1976 r. ówczesny szef CIA George Bush (ojciec) zorganizował mu VIP-owskie przyjęcie w kwaterze Agencji w Waszyngtonie. Rok później dowody na jego zaangażowanie w narkobiznes oraz służbę wrogom USA skłoniły prez. Cartera do cofnięcia mu wywiadowczej pensji. Noriega wrócił jednak do łask Amerykanów, kiedy w 1979 r. udzielił schronienia obalonemu szachowi Iranu, a przede wszystkim za to, gdy później już za czasów Ronalda Reagana pośredniczył w dostarczaniu amerykańskiej broni nikaraguańskim oddziałom contras zwalczającym prokomunistyczny reżim sandinistów w Nikaragui. Reagan przywrócił Noriegę na listę płac CIA. Amerykanie przeprosili się z użytecznym szpiegiem tym chętniej, że w 1981 r. po śmierci Torrijosa, w którym najpewniej sam maczał palce, Noriega wszedł w skład kolejnej junty. W krótkim czasie w 1983 r. stał się już jako generał i formalny przywódca armii faktycznym przywódcą kraju. Noriega szpiegował dla Amerykanów reżimy Fidela Castro i Daniela Ortegi w Nikaragui, wpuścił do Panamy amerykańskie stacje nasłuchowe, pozwalał szkolić na swoim terytorium oddziały contras. Ale jednocześnie przerzucał do USA wielkie ilości narkotyków od kolumbijskiego kartelu Medellin, był poważnym partnerem biznesowym słynnego Pablo Escobara. Brał pieniądze od wszystkich: sprzedawał swoje usługi Fidelowi Castro, pomagał zdobywać broń zwalczanym przez USA nikaraguańskim sandinistom (szkoląc jednocześnie ich przeciwników - contras), a także salwadorskim i kolumbijskim lewicowym partyzantom. Trudno się w tych zawiłościach doprawdy połapać, myślę, że w końcu sam Noriega trochę się pogubił. Ale zbrodnie i zdrady iście obrotowego superszpiega Noriegi ujawniane kolejno przez rodzimą opozycję i amerykańskich dziennikarzy spowodowały, że Amerykanie w końcu stracili cierpliwość. Od kiedy jego kolega z junty (najwyraźniej niezadowolony ze swojej sytuacji finansowej) zaczął go oskarżać o zorganizowanie zamachu na Torrijosa, fałszerstwa wyborcze, a także o skrytobójczy mord na człowieku, który ujawnił jego narkotykowe interesy, w samej Panamie wybuchł masowy sprzeciw wobec rządów Noriegi. W 1986 r. na ulice ruszyła przeciw niemu krucjata obywateli. Noriega wysłał na ulice policję, ogłosił stan wyjątkowy, zawiesił konstytucję, pozamykał nieposłuszne media, a najważniejszych przeciwników wygnał z kraju. Tego było zbyt wiele dla Amerykanów. USA zawiesiły pomoc gospodarczą i wojskową dla Panamy, a sam Noriega tracił grunt pod nogami. W 1987 r. Senat USA zażądał jego ustąpienia. Noriega wycofał spod amerykańskiej ambasady ochronę i wysłał na nią tłum swoich zwolenników, który niszczył wszystko, co znalazł na swej drodze. Rok później Departament Sprawiedliwości USA oskarżył go oficjalnie o szmugiel narkotyków. Poufnie Amerykanie podburzali przeciw niemu innych wojskowych, a jego samego namawiali do dobrowolnego ustąpienia. Wszystko jednak na nic. Noriega stawiał się do końca, zmieniał prezydentów - marionetki, w 1989 r. sfałszował kolejne wybory oraz przetrwał pucz kolegów oficerów, których wymordował. W grudniu 1989 r. desant 24 tys. amerykańskich komandosów najechał na Panamę pod pretekstem zagrożenia bezpieczeństwa żeglugi przez Kanał Panamski. Było to zgodne z traktatem Torrijos-Carter, a sam kanał był wówczas jeszcze pod administracją USA, gdyż Panama przejęła nad nim kontrolę 10 lat później. Po 4 dniach walk, w których zginęło kilka tysięcy osób, junta Noriegi została obalona. Sam dyktator ukrywał się przez kilka dni w mieszkaniu swojej kochanki, a potem schronił się w nuncjaturze apostolskiej. Nuncjusz watykański próbował wytłumaczyć mu, by lepiej się poddał Amerykanom, by nie skończył tak jak Mussolini. Jednak decydującym argumentem poddania się Noriegi było to, że nie mógł on dłużej znieść ogłuszającej muzyki hardrockowej grupy Van Halen, nadawanej dzień i noc z głośników ustawionych wokół siedziby nuncjatury przez Amerykanów. Wywiad USA znał dobrze słabości swojego wieloletniego agenta i wiedział, jak bardzo nienawidzi on rocka. Noriega poddał się, a nowy rząd wkrótce wydał go Amerykanom. Sąd w Miami skazał go na 40 lat więzienia i 44 mln. $ odszkodowania dla Panamy. Przesiedział 17 lat w luksusowych warunkach, po czym został wydany Francji, gdzie czekało go oskarżenie o pranie narkotykowych pieniędzy.

Po upadku dyktatury w Panamie przywrócona została demokracja, odbywają się regularne wybory. W 2004 r. prezydentem został Martin Torrijos, syn byłego prezydenta. Ze strachu przed negatywną siłą armii rozwiązane zostały siły zbrojne, a bezpieczeństwo zewnętrzne jest zapewnione dzięki traktatowi o neutralności z USA, które przejęły ochronę terytorialną ( w ten sposób chciano usunąć ryzyko powrotu junty wojskowej do władzy), Kanał Panamski wrócił pod administrację władz kraju, przysparzając budżetowi wielkich dochodów, a gospodarka rosła do 2008 r. w tempie 9% rocznie. Panama stała się międzynarodowym centrum finansowym, a ołowiany czas dyktatury Panamczycy próbują wymazać ze swojej pamięci. To nie znaczy, że byli poplecznicy Noriegi zniknęli razem z nim. Duża część z nich ma się w warunkach demokracji świetnie. Dawny przywódca paramilitarnych siepaczy Noriegi Colamarco został ministrem robót publicznych w rządzie Torrijosa syna, a kochanka Noriegi o dźwięcznym imieniu Balbina (Herrera), u której generał ukrywał się w 1989 r., była w tym samym rządzie ministrem mieszkalnictwa. Sam Noriega siedząc w więzieniu twierdził, że jego serce nie chowa urazów, a on sam odnalazł ponownie serce Jezusa Chrystusa. Przede wszystkim jednak dawał do zrozumienia, że jego majątek trafił w ręce jego towarzyszy, co powinno być zbadane. Jezus Chrystus generała ma zatem głowę do biznesu. Mentalność latynoska w tym zakresie nie powinna jednak nikogo dziwić.

Po erze Noriegi Panama stała się najbardziej solidną gospodarką Ameryki Centralnej. Kraj jest drugim po Hongkongu centrum międzynarodowej dystrybucji i handlu na świecie. Wolną strefę handlu w Colón odwiedza ponad ćwierć miliona gości, generuje ona reeksport o wartości kilkunastu miliardów USD rocznie, na jej terenie zlokalizowanych jest prawie 2 tys. firm specjalizujących się w handlu międzynarodowym. Panama jest też ważnym międzynarodowym centrum bankowym na świecie, jej giełda papierów wartościowych jest najbardziej rozwinięta w całej Ameryce Łacińskiej. Kraj nadal próbuje walczyć z trendem światowym dążącym do likwidacji rajów podatkowych i rozszczelnienia tajemnicy bankowej w celu ukrócenia procederu prania brudnych pieniędzy. Panama utrzymuje absolutną tajemnicę bankową, chroni bezwzględną tajemnicę handlową i korporacyjną, co jest zresztą zagwarantowane w jej konstytucji. Przez dziesięciolecia kraj nie podpisał żadnych traktatów o wzajemnej pomocy prawnej, o udostępnianiu informacji bankowej z jakimkolwiek innym państwami, nie uznaje też orzeczeń sądowych z innych krajów (jedyny wyjątek stanowi przemyt narkotyków i transakcje powiązane z nim). Kraj marzenie zatem i absolut pojęcia niezawisłości wg. definicji Kaczyńskiego i Ziobry. Ale to się też musiało zmienić w wyniku afery międzynarodowej, która zawsze będzie się kojarzyć z Panamą.

W 2016 r. wybuchła afera Panama papers, czyli upubliczniony został zbiór dokumentów słynnej kancelarii prawnej Mossack Fonseca, zarejestrowanej w Panamie. Afera ta wkrótce stała się synonimem finansowych machlojek i korupcji elit politycznych, prominentnych urzędników i ich współpracowników. Okazało się, że wewnętrzne pliki Mossack Fonseca zawierały informacje o 214 488 spółkach offshore, powiązanych z obywatelami ponad 200 krajów i terytoriów, czyli praktycznie z całego świata, w 21 rajach podatkowych, w tym oczywiście w Panamie. Akcje "na okaziciela" spółek zarejestrowanych w Panamie pozwalają akcjonariuszom utrzymać 100% anonimowości i prywatności. Po ujawnieniu tego skandalu w wielu krajach ludzie wyszli na ulice. Islandczycy na znak protestu rzucali bananami i jogurtem, ale w Pakistanie - już kamieniami. Władze na całym świecie wszczęły setki dochodzeń podatkowych i karnych, to było prawdziwe trzęsienie ziemi. Do dzisiaj po ujawnieniu tych dokumentów wiedza o tym, w jaki sposób milionerzy i korporacje unikają płacenia podatków wciąż wpływa na systemy polityczne i gospodarcze na całym świecie. Tylko w 2021 r. na podstawie Panama papers władze Malty oskarżyły szefa kancelarii byłego premiera Muscata o pranie brudnych pieniędzy, sąd w Peru odrzucił wniosek kandydata na prezydenta, który próbował powstrzymać dziennikarzy oskarżających go o pranie brudnych pieniędzy, w Danii minister finansów zatrudnił kilkuset urzędników skarbowych, by sprawdzili ujawnione w Panama papers nieprawidłowości, a w USA prokuratura po raz trzeci sformułowała akt oskarżenia w sprawie ujawnionych oszust podatkowych, a kongresmeni uchwalili rewolucyjne przepisy zapobiegające przestępstwom podatkowym. W wyniku wszczętych dochodzeń na podstawie ujawnionych Panama papers rządom wielu krajów na świecie udało się odzyskać prawie 1,5 mld $ niezapłaconych podatków, grzywien i kar. Wciąż toczy się kilkaset dochodzeń podatkowych przeciwko osobom fizycznym i firmom. Nowa Zelandia zaostrzyła prawo dotyczące trustów, aby zapobiec dalszym nadużyciom ze strony obcokrajowcow. Od tego czasu liczba zagranicznych trustów w tym kraju spadła o 75%. Liczba państw, które po ujawnieniu kwitów panamskich wprowadziły prawo wymagające od właścicieli firm ujawnienia swojej tożsamości podwoiła się i wynosiła w połowie 2021 r. 81. Parlamentarzyści z całego świata uchwalali szybko nowe prawo, ze wstydu przed ujawnionymi rewelacjami i ich zakresem bądź też wykorzystując publiczne oburzenie, aby ściągać zaległe podatki. Tak jak afera Watergate stała się punktem zwrotnym w historii dziennikarstwa, ale też synonimem łamania prawa przez polityków, tak śledztwo w sprawie Panama papers zainspirowało niezliczoną liczbę publikacji medialnych i przeszło do historii.

Rząd Panamy, który początkowo nazwał Panama papers „kampanią mająca na celu wypaczenie faktów i zniszczenie reputacji kraju”, podpisał ostatecznie wieloletnią konwencję o dzielenie się informacjami o zagranicznych podatnikach z innymi krajami. W 2020 r. - roku pandemii koronawirusa - PKB Panamy skurczył się aż o 18%. Kraj został ciężko uderzony wirusem, notując najwyższą liczbę infekcji na 100 tys. mieszkańców w całej Ameryce Łacińskiej, co nie mogło nie mieć wpływu na gospodarkę i PKB. W szczególności dotknięte zostały takie sektory jak transport, turystyka, czy budownictwo. Dług publiczny wzrósł aż o 20% PKB, bieda wzrosła o 2 punkty procentowe. Mimo szybkiego wzrostu w ostatnich dekadach nawet w szybko rozwijających się sektorach gospodarki, ponad 1/5 ich pracowników musi wyżyć poniżej 13$ dziennie (w 2018 r.). Poza tym wskaźnik nierówności społecznych Giniego pozostaje wśród najwyższych na świecie (49.8 w 2019 r.). Bezrobocie wzrosło do 18,5% w 2020, ok. 130 tys. osób powinno znaleźć się poniżej progu ubóstwa (5,5$ dziennie), co oznacza, że wzrósł on do poziomu 15% (2020). Tarcze antykryzysowe rządu, włącznie z transferami socjalnymi dla gospodarstw domowych w wysokości 1,3% PKB, odegrały istotną rolę w zwalczaniu skutków kryzysu. Bez nich poniżej progu ubóstwa znalazłoby się 20,8% społeczeństwa! Rok 2021 powinien oznaczać powrót na ścieżkę dynamicznego i szybkiego wzrostu gospodarczego. Następuje wysyp inwestycji publicznych (rozbudowa 2 linii i budowa 3 linii metra w Panama City), poprawia się otoczenie rynkowe wokół przemysłu wydobywczego, co powinno przyczynić się do redukcji biedy w świecie postpandemicznym.

Każdy, kto po raz pierwszy przybywa do stolicy zaskoczony jest imponującym rozmachem inwestycyjnym i krajobrazem bardziej przypominającym Manhattan czy Singapur niż latynoską metropolię. Rzeczywiście las nowoczesnych wieżowców wywołuje duże wrażenie, a kraj przyciąga nie tylko rzesze turystów, ale też dobrze wykształconych imigrantów z całego świata szukających zatrudnienie w usługach i start-upach nowej gospodarki, których w tym kraju doprawdy nie brakuje. To dobry prognostyk na najbliższe lata dla tego niezwykle ciekawego kraju. Duch gen. Noriegi nie krąży nad dzisiejszą nowoczesną Panamą. Ciudad de Panamá jest absoltną perełką tej części świata. Polecam, warto zobaczyć!






46 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


O mnie

Ekonomista, finansista, podróżnik.
Pasjonat wina i klusek łyżką kładzionych.

Kontakt
IMG_4987.JPG
Home: Info

Subscribe Form

Home: Subskrybuj

Kontakt

Dziękujemy za przesłanie!

Home: Kontakt
bottom of page